Mam troche nowości, załatwiłem zwolnienie z akcyzy w UC w Poznaniu. Wymagali ode mnie udowodnienia, że przebywałem 6 miesiecy w UK, nie chcieli zaakceptować ani korespondencji z mojego Banku kierowanej do mnie na angielski adres ani pism z HMRC. Sprawa ciagnęła sie ok. 2 tyg aż w końcu wygrzebałem payslipy i wtedy ulegli. Jednak widac było gołym okiem, że robia wszystko aby nie zwolnić z akcyzy. Jednak uczciwie trzeba przyznać, że nie było mowy o udowadnianiu rocznego pobytu. Ustawa mówi wyraźnie, że udowodnić trzeba fakt użytkowania samochodu przez ostatnie 6 miesięcy przed powrotem do Polski. Nie ma mowy w ustawie o tym aby udowadniać pobyt czy prace w Polsce a juz świadkowie to istne nadużycie. Zwolnienie z akcyzy otrzymałem dopiero 22 grudnia. W tym czasie samochód był już w warsztacie i 23 grudnia otrzymałem do reki samochód po przekładce z przeglądem zerowym, w którym napisane jest, że samochód został sprowadzony z anglii i został bezpiecznie i prawidłowo przystosowany do ruchu prawostronnego. Dodam tylko, że angielskie ubezpieczenie i MOT straciły waznośc jakiś czas temu i aby dojechac do warsztatu musiałem wykupic ubezpieczenie 30-dniowe. Wiekszośc firm nie chciała tego zrobić ale Uniqa z Łodzi załatwiła to. Osobiscie uważam, że nawet majac takie ubezpieczenie lepiej nie walnąc w nikogo bo mogą byc kłopoty.Taki papier jest po prostu wazny w razie kontroli aby miśkom zamknąć usta. Koszt ubezpieczenia w Uniqa 60 zł. Dam znać za kilka dni jak poszło w US w Poznaniu.Pozdrawiam wszystkich.