OK - źle zacząłem.
Jakie jest ryzyko, że przekładka przy aucie, które sobie wybrałem, i które chcę zagazować, nie będzie problematyczna - zarówno przy samej przeróbce (miałbym to zlecić Tobie) jak i po zabiegu podczas obsługi. Ile będzie kosztowała?
Ja w swoim życiu miałem (dalej mam ten sam) jeden samochód (już 5 letnia corsa D w dieslu). Kupiłem go w Polskim salonie, serwisuję najpierw w ASO, teraz w przypadkowych warsztatach w całym kraju (z polecenia, jednak nie u znajomego, bo dziś mieszkam tu, a za 3 miesiące mam zlecenie w innej części kraju). Ale wiem (chociaż z grubsza) czego się spodziewać po aucie bo jak coś zaniedbałem, to wiem co może nie działać.
A czy mam obawy do przekładki? Tak. Zresztą tak samo jak do kupna auta z drugiej ręki. Kupno auta używanego to dla mnie raczej próba znalezienia mniejszego naciągacza. Z doświadczenia (nie branża motoryzacyjna) - mam większe zaufanie do sprzedawców z Niemiec czy UK, niż handlarza z Polskiego komisu. Może błędnie ale... życie.
Interesuje mnie kupno opla, sprowadzonego z zachodniej Europy. Jeśli taka przeróbka jest w tych modelach skuteczna, to bardzo chętnie zaoszczędzę. Ale jeśli ktoś z doświadczeniem w przekładkach powie mi, żebym poszukał innego auta do przekładki, to z całą pewnością wezmę to pod uwagę.
Dwa - jak już piszemy - proszę również o informacje odnośnie terminu realizacji takiego zamówienia.