friday
Bywalec
Witam, wykonwywałem przegląd na polskiej stacji diagnostycznej swojego anglika.Musi to być Okręgowa Stacja. Nadmieniam że kontroli podlegało zawieszenie, hamulce, sprawnosc swiateł, amortyzatory czyli wszystko jak w przypadku europejczyka tyle ze nie sprawdzał ustawienia świateł z wiadomych względów. Na tej podstawie wydał mi zaświadczenie że pojazd jest sprawny technicznie z pól rocznym okresem ważności. Ta klauzula była zawarta w czesci przeznaczonej na adnotacje. Gdyż diagnosta nie mógł dać pozytywnego wyniku badania wg art 66 ustawy. Ktory mowi o ukladzie kierowniczym. I żadna świadoma i cywilizowana stacja znajaca troche przepisy nie ma prawa Ci odmowić tego, skoro skonczył sie brytyjski przegląd. Rozmawiałem też z prawnikami, którzy zajmują się likwidacją szkód komunikacyjnych. I takie własnie zaswiadczenie jest niezbędne by szkoda została uznana przez ubezpieczyciela. A auto miałem ubezpieczone w PZU. To tyle w tym temacie.
kolego daj namiar na taka stacje.... rozmawiałem u mnie z gościem i powiedział ze jest to nie możliwe bo nie maja takich uprawnień na auta zarejestrowane poza PL (adres wydziału komunikacji jest ważny nie kierowcy)
a co do PZU to poczytaj dokładnie warunki tego miesięcznego ubezpieczenia :d no i unikaj celników na drodze chyba ze zgłosiłeś już do UC
nina raczej nie załatwisz tego le-galem uważaj na drukowane w Polsce :d bo wrazi odpukać BUM!!!
