Oczywiście nie raz dzwoniłem do Pana Adama ale moje pytania kończyły się odpowiedzią "załatwimy wszystko", "dokumenty znajdę i doślę", "jestem na urlopie proszę za tydzień", "wyjeżdżam do chorwacji, wracam za dwa tygodnie" i milion innych bajek.
Sam kierowca wspomniał mi, że to jakiś wasz mechanik pozabierał niektóre z tych rzeczy i nie jest to pierwsza sytuacja.
Nikt mnie nie poinformował, że auta mogą zostać rozkradzione przez trochę ponad tygodniowy postój, wtedy sam bym przyjechał autopomocą.
Nie róbmy z siebie idiotów.
Dokumenty od aut też ukradły osoby trzecie? Wina może leży po stronie krasnoludków?!
Po co mam po raz kolejny dzwonić do Pana Adama skoro on i tak znajdzie sobie wymówkę? Miał oddzwonić do mnie już chyba z 5 razy a do dziś nie dostałem żadnego telefonu i głupiego wytłumaczenia.
Dwa auta stoją mi do dziś bo nadzwyczaj brak dokumentów, nie pozwala na wywóz ich z kraju.
Żenada!