Dokładnie tak jak kolega Sawik napisał,
w Niemczech dobre samochody są już dużo droższe niż w Polsce.
Gdyby auto w Niemczech miało bezwypadkową przeszłość i miało mały przebieg to zapewne w dalszym ciągu jeździło by po niemieckich drogach, w dobrych cena są tylko auta w jakiś sposób uszkodzone mniej lub więcej ale zawsze, im młodszy i droższy samochód tym musi być bardziej uszkodzony aby opłacało się go sprowadzić, naprawić i sprzedać z zyskiem.
W Anglii jest inaczej, samochód z np. uszkodzoną uszczelką pod głowicą potrafi być tańszy o nawet 800 funtów i wcale nie trzeba go szukać na ubezpieczalniach.
Sam sprowadzam samochody z UK do przekładki i na części i jeszcze nie miałem auta do przełożenia z kat. D.
Niewątpliwe jest to, że każdy chciałby samochód z Niemiec nie bity z małym przebiegiem w dieslu i idealnym stanie ale jest to nierealne, takie strzały trafiają się 1/10000.
w Niemczech dobre samochody są już dużo droższe niż w Polsce.
Gdyby auto w Niemczech miało bezwypadkową przeszłość i miało mały przebieg to zapewne w dalszym ciągu jeździło by po niemieckich drogach, w dobrych cena są tylko auta w jakiś sposób uszkodzone mniej lub więcej ale zawsze, im młodszy i droższy samochód tym musi być bardziej uszkodzony aby opłacało się go sprowadzić, naprawić i sprzedać z zyskiem.
W Anglii jest inaczej, samochód z np. uszkodzoną uszczelką pod głowicą potrafi być tańszy o nawet 800 funtów i wcale nie trzeba go szukać na ubezpieczalniach.
Sam sprowadzam samochody z UK do przekładki i na części i jeszcze nie miałem auta do przełożenia z kat. D.
Niewątpliwe jest to, że każdy chciałby samochód z Niemiec nie bity z małym przebiegiem w dieslu i idealnym stanie ale jest to nierealne, takie strzały trafiają się 1/10000.
