Witam! Sprawa wygląda następująco. Jestem posiadaczem Audi a4 b6. Szczęśliwym w Anglii, mniej szczęśliwym w Polsce. Mianowicie, auto kupiłem pod koniec sierpnia, zrobiłem MOT, miałem tylko problem z papierkiem V5C. Otóż, uzupełniliśmy dane ze sprzedawcą, ja otrzymałem prawą część tego dokumentu. Sprzedawca był mechanikiem i chyba nie miał go zarejestrowanego na siebie. Zarzekał się, że wyśle te dokumenty do DVLA. Do dziś dnia, na adres w anglii nie otrzymałem tego papierku. Po anglii jezdzilem z tą prawą stroną papierku. Nigdy nie miałem problemu z policją, bo nigdy mnie nie zatrzymała. Tak więc po powrocie do kraju i wysyłce auta, przewoznik zabrał auto mając tylko tą połówkę V5C. Auto stoi na podwórku, lub jak kto woli na Polu. Ma sorna. I tutaj moja niedbałość. Zdziwiłem się mocno widząc ceny ubezpieczeń anglików. Znalazłem jednak firmę, która jest w stane ubezpieczyć je taniej, w dodatku na angielskich blachach. Tutaj więc pytanie. Czy to legalne? Co i jak muszę uzyskać by zarejestrować auto w Polsce? Co zrobić z 5VC? Czy nawet gdy auto zostanie na angielskich numerach to muszę opłacić akcyzę? Do uzyskania polskiego przeglądu wiadomo, lusterka, reflektory podobno można przestawić jakoś soczewki. Jakiego ubezpieczyciela doradzacie? Czy opłaca się robić przekładkę w tym modelu? Ile mniej więcej to wyniesie? Czy auto może bezterminowo stać sobie na moim podwórku? Proszę o pomoc. Początkowo byłem bardzo zadowolony, auto w dobrym stanie które kosztowało 1/2 ceny. No ale teraz jest szok i niedowierzanie. Pozdrawiam.
Adam
Adam
