• Witamy na Forum Anglików!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

rozmaitości

Status
Zamknięty.

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
prosze wybaczyc bo nadmienia Pan moje swormuowania
przykro mi z tego powodu ze jest pan wkur././.ny
ale moje osobiste zdanie i tak samo uwazam we wlasnym warsztacie jako swoj pracownik ,to samo mowie klientom ze auto zostaje sprawdzone
przy odbirze , jezeli cos , albo X rzeczy niedziala to klient powinien nieodbierac auta

klient mowi np tak
przyjezdzam za tydzien , mam to wszystkow dup....., ale auto za 7 dni ma dzialac jak przed przekladka

i ja osobiscie niedziwie sie Panu jako klientowi ze ma pan nerwy na wyczerpaniu
ale auta nie odbiera sie jezeli wszystko nie dziala jak powinno

pisalem wyzej
Magik powinien poprawic fuszerke i tyle i pewnie On tez sie ztym zgodzi

ja osobiscie tez siedzialem nieraz po nocach bo trzeba bylo auto zdac a tu jakies zonki wychodzily
i niestety musialo byc zrobione niewazne za jaka cene
bo naprawde hujo...o wyc na tej stronie , na tym forum zlinczowany

pozdrawiam
 

Sardon

Początkujący
Dołączył
3.02.2011
Postów
13
Punktów
1
Miasto
Kostrzyn
Ja jako przyszły klient wiem jedno, poziom wypowiedzi niektórych tu osób działa wręcz odpychająco na mnie. Wiem, że charakter/sposób bycia nie często idzie w parze z posiadanymi talentami, jednak uważam to forum za poważne źródło informacji. A to co można zobaczyć w niektórych tematach to po prostu dziecinada. I cierpią moje oczy straszne męki gdy widzą tyle byków w wypowiedziach, ludzie! Dzisiejsze przeglądarki oferują sprawdzanie poprawnej pisowni (podkreślają sława, w których występują błędy ortograficzne). To jest forum publiczne na którym, mam wrażenie, obowiązuje język polski. Nawet wulgaryzmy są pisane niewłaściwie ;/

Pozdrawiam i przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
to niejest forum polonistyczne
jesli ktos popelnia blede to moze tak ma byc , pisze szybko i tyle
niechce mi sie naciskac ALT by polonista byl zadowolony z tekstu
 

mazurekandrzej33.

Użytkownik zbanowany
Dołączył
11.01.2011
Postów
166
Punktów
0
Miasto
cie wylali?
moje osobiste zdanie i tak samo uwazam we wlasnym warsztacie jako swoj pracownik ,to samo mowie klientom ze auto zostaje sprawdzone
przy odbirze , jezeli cos , albo X rzeczy niedziala to klient powinien nieodbierac auta

Jaro,moje pytanie brzmi; czy jeśli auto nie zostało zrobione dobrze,to jaki jest sens czekać kolejny tydzień?skoro ktoś nie umie,to w tydzień się nie nauczy.
Jak ktoś ma poczucie estetyki i minimum ambicji,to nie dopuści do takiej sytuacji.Jak można poprawiać auto tydzień jeśli przekładka w normalnych warunkach trwa dwa dni?
Jeśli dobrze rozumiem sens twojej wypowiedzi to myślę ze liczysz na to że klient się nie dopatrzy braków czy niedoróbek,a jak się dopatrzy to tydzień później będzie wszystko poprawione...:wtf:
Jaro,mimo wszystko ja ciebie uważam za fachowca w swojej dziedzinie,nie ważne czy mnie lubisz czy nie,czy będziesz mnie tępił czy wspierał czy gnoił,ale jednego nie rozumiem,dlaczego srasz we własne gniazdo? tak to odbieram:wack:
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
ale moze masz racje , ale różnie jest w zyciu i jeszcze przy takiej robocie

stego co wiem Magik przerobil troche landkow , wiec co jest grane teraz, czy przedtem tez szlo zle ???
a po drugie naszczescie nietrafilo mi sieby klient zostawil auto na nastepny tydzien do poprawki
za wyjatkiem 307 gdzie wypadalo klientowi powyczyszczac troche kostek , bo auto raz palilo a raz nie (ale to nie z mojej winy)
 

mazurekandrzej33.

Użytkownik zbanowany
Dołączył
11.01.2011
Postów
166
Punktów
0
Miasto
cie wylali?
Co innego zaśniedziałe kostki,a co innego ogólny rozp..widziałeś jak wyglądają te plastiki,jak by kluczem do kół podważane,czyli co za tydzień będą gładkie i nieuszkodzone?jakoś nie bardzo mi się wydaje.
Miałem w swojej karierze różne sytuacje,czasem klient wymyślał niestworzone rzeczy ale ten przypadek jest szczególny,ten klient jak napisałem wcześnie jest bardzo wyrozumiały,wyobraź sobie dwie różne tapicerki,jemu to pasowało mnie by szlag trafił na jego miejscu a on mówi jest ok,rozumiesz o co mi chodzi?tu nie chodzi o poprawkę i ze klient nie zapłacił,jesli coś robisz rób to dobrze jak masz zamiar z tego zyć rób to jeszcze lepiej,jesli nie umiesz to nie zawracaj nikomu głowy. Jeszcze raz podkreślam ze nie było sensu zostawiać auta u magika na kolejny tydzień,widziałem wcześniej auto z jego warsztatu i uwierz mi nie był to imponujący widok,nie wiem jak mój klient tam trafił,ale myślę że dał się nabrać i tyle,teraz ma problem.:wtf:
 

mazurekandrzej33.

Użytkownik zbanowany
Dołączył
11.01.2011
Postów
166
Punktów
0
Miasto
cie wylali?
Ja też mam radę dla ciebie ,oddaj co jesteś winien bo ktoś ci niespodziankę zrobi,ile mam czekać?Bierzesz auto do przekładki nie mając pojęcia o nim? potem powiesz klientowi że na forum ci źle poradzili?

Post przeniesiony z tematu qplanet i adresowany tylko i wyłącznie do niego,gdyż to naciągacz jest moim zdaniem.
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
wiem ze plastiki sie niewygladza
chodzi mi o poprawki typu niedzialajace poduszki, czy weze do klimy niedorobione
 

magik

Anglikomaniak
Dołączył
13.04.2009
Postów
612
Punktów
22
Miasto
gdzieś w polsce
widziałem wcześniej auto z jego warsztatu i uwierz mi nie był to imponujący widok,nie wiem jak mój klient tam trafił,

skoro że komo pomnie poprawiałeś to czego nie uświadomiłeś o tym tego klienta od ferdka bo podejrzewam że byleś z nim w kontakcie ANDRZEJ zeić już ze mnie spaprałem auto to fakt ale za to chcesz mnie zlinczować a ty jesteś ideałem
 

Sardon

Początkujący
Dołączył
3.02.2011
Postów
13
Punktów
1
Miasto
Kostrzyn
niechce mi sie naciskac ALT by polonista byl zadowolony z tekstu

Tu nawet nie chodzi mi o naciskanie "alt" ale o słowa, których w naszym języku po prostu nie ma. O takie na przykład:

"zeić"- zejdź
"ić" - idź
"stego" - z tego

Aha i daleko mi do polonisty, z polskiego miałem 3 a wykształcenie mam techniczne. Poza tym stwierdzoną dysortografię co nie zmienia faktu, że staram się pisać poprawnie, nawet nie używając "alt". Jak to mówią, jak Cię widzą tak Cię piszą. Dobra to ostatni mój post odnośnie tego tematu, wyjaśniający to niezrozumienie :)

Pozdrawiam i ponownie, nie miałem zamiaru nikogo tu urazić.
 

mazurekandrzej33.

Użytkownik zbanowany
Dołączył
11.01.2011
Postów
166
Punktów
0
Miasto
cie wylali?
spaprałem auto to fakt ale za to chcesz mnie zlinczować a ty jesteś ideałem

przyganiał kocioł garnkowi...a pamietasz jak napisałeś,,byle nie mazurek bo to krętacz niesamowity,człowieku,paprok to paprok i tyle nie mam litości dla takich jak ty,tym bardziej ze jak mnie na tym forum ie było,to jechałeś po mnie jak po szmacie i nie rzekomo poprawiałem tylko poprawiałem i to dla kolegi z Lublina,przyjechali do mnie przerobić a6 i właśnie tym passatem,więcej czasu zajęło mi poprawianie paska niż przekładka audi.
Co do klienta z ferdkiem to nie miałem pojęcia ze do ciebie trafi,gdybym wiedział sam bym go przerobił choć nie robię tego g...a.cisną mi się na usta moje słowa...zdrówka życzę:thumb2:
 

magik

Anglikomaniak
Dołączył
13.04.2009
Postów
612
Punktów
22
Miasto
gdzieś w polsce
coś ci sie pomyliło ja żadnego paska z lublina nie przekładałem więc zejć zemnie
paprok to paprok i tyle nie mam litości dla takich jak

ić się leczyć jak dzwoniłem do ciebie bo miałem jakiś problem z paskiem to co mi powiedziałeś nie zdradzam tajemnic zawodowych i ty pomagasz na forum po raz kolejny mowie ci przestań na jeżdżąc na mnie bo to przestaje być śmieszne gnoisz mnie na każdym kroku przyznałem sę do błędu spaprałem tego ferdka odpuść sobie
 

niezadowolony_klient

Początkujący
Dołączył
3.02.2011
Postów
9
Punktów
0
Miasto
Lublin
Jaro jak już ktoś wyżej wspomniał - po co mam zostawiać auto do poprawki osobie, która nie potrafi tego zrobić??
I ja rozumiem, że coś może wyskoczyć, coś działało, a nie działa. No dobra, zdarza się, ale jak sam się przyznał - nie wiedział co popieprzył np. z szybą i wzywał elektronika. To po co mam mu zostawiać auto? Ile by to poprawiał? Skoro nawet oddając auto w takim stanie nie wiedział ile mu to zajmie, powiedział "jak zrobię to będzie". Ale kiedy, chociaż orientacyjnie... On nie wie, "jak zrobię to będzie". I co, miałoby kolejne 3 tygodnie stać?

Czy umiem lepiej? Patrząc na to jak jest wykonany - na pewno nie zrobiłbym tego gorzej.

Czemu sam się za to nie zabrałem? Bo oddając auto "fachowcowi" spodziewałem się, że zrobi to lepiej ode mnie, to raz, 2 nie mam na to czasu, 3 niestety nie mam gdzie, a przecież na parkingu przed domem tego nie zrobię.

Żeby mi nikt nie gadał głupot - sam rozebrałem tą rzeźbę i konia z rzędem temu, kto znajdzie tam "zaśniedziałe wtyki"! Wiącha jest (była) zdrowa, w tym momencie nie jest w najlepszym stanie, bo przewody którymi wiącha była przedłużana są w różnym stopniu rozkładu. Bardziej i mniej utlenione. O ile przedłużania wiąchy nie można nazwać profesjonalnym rozwiązaniem, to jak już przedłużamy, to można to zrobić albo profesjonalnie, albo tak jak to zrobił Magik :p
Powiem Wam tak, z wykształcenia jestem technikiem elektronikiem, nie pracowałem nigdy w swoim wyuczonym zawodzie, zarówno dlatego, że mnie to nie kręci jak i nie czuje się na siłach, ponoć, że wprawy i wiedzy nabywa się dopiero w praktyce - tak mi mówiono, ale nie podejmuję się tego. Pracuję jako kierowca, drajweruje 4-osiówki.
Zarówno moja praca jak i trochę "hobby" wymaga ode mnie posiadania podstawowej wiedzy mechanicznej.
Nie jest mi straszny obrazek rozebranego auta, bo żeby fachowo zamontować głupi zestaw audio, trzeba je rozebrać do podobnego stopnia.

Garażu użyczył nam znajomy ojca. Wczoraj po pracy rozebrałem ferdka, przyjrzałem się rzeźbie. Na dzień dobry powiem, że wiącha jest w opłakanym stanie, nie wiem czy jest sens ją reanimować, bo nie dość, że pochłonie to sporo czasu i pracy, to jeszcze nie wiem czy coś z tego wyjdzie - chyba zdecydujemy się na europejska wiązkę. Przy okazji - robione to jak koń pod górę... Wczoraj wywaliłem całą wiązeczkę (7 przewodów), które zostały pociągnięte przez osobę niemyślącą. Przedłużone wte i wewte przez całą szerokość auta - po co? Nie mam pojęcia. Np. przewód wychodzący z manetki sterowania wycieraczek, przedłużony na prawą stronę i już przy samych drzwiach zauważyć można, prawdopodobnie, fabryczne rozdzielenie (zaprasowany konektorek) i przewód wraca (również przedłużony) na lewą stronę i wchodzi w skrzynkę bezpieczników. Po co, dlaczego?? Pozostanie to chyba nieodgadnioną zagadką. Takich akcji jest tam więcej. Np. przedłużone zostały przewody do kilku niewykorzystanych kostek... No dobra, żeby było jak w oryginale, ale to nie bardzo ma sens :p I uprzedzam pytania, nie, nie są to złącza diagnostyczne, czy inne pierdolety, tylko naprawdę są to niewykorzystane elementy.
Nawet przewody, które zostały skrócone są za długie, przez co nie można ich tam nigdzie już upchać, więc podłażą pod pedały. Jak już zostały skrócone, to trzeba to było skrócić jak trzeba. Zgoda, żeby było wygodniej można trochę dłużej, ale tyle? Nie rozumiem tego zupełnie.
Przekaźniki zostawione po prawej stronie, upchane za obudowę nagrzewnicy (nie liczyłem przekaźników, więc nawet nie wiedziałem, że ich brakuje, dopiero jak rozkręciłem - zamiast przedłużać niepotrzebne przewody trzeba było tę energię poświęcić na te przekaźniki) .
Nie to żebym miał coś przeciwko taśmie izolacyjnej, ale ją też trzeba umieć używać. A poza tym, jak umawiamy się na izolowanie koszulkami termokurczliwymi, to izolowanie taśma chyba nie jest na miejscu.

Czy przewody wychodzące od pedału (pedała) gazu oryginalnie robią pętelkę za rurami od nagrzewnicy i ściśle do nich przylegają? Wydaje mi się, że te rurki potrafią być gorące.

Czy w ferdku jest fabrycznie montowany "spryskiwacz nóg pasażera wodą z klimy"?? Chyba też nie.
Ale nasz ferdek to ma! Zobaczcie sami :p
Coś chyba nie w tym miejscu się komuś dziurkę zrobiło i jakoś rurka nie trafia zarówno w dziurę w wykładzinie, jak i do miejsca, do którego ma być podłączona.
A dziury to chyba ruskim kluczem robione. Ja wiem, że "bez młota to ch*j nie robota", zwykło się tak mawiać na szkolnych warsztatach, no ale bez przesady.



Jak to wytłumaczyć? Zły dzień? Może okres? Nie mam pojęcia...

Był wczoraj też spawacz, obejrzał i nazwał te spawy smarkami. Ale stwierdził, że nie ma co tego już ruszać, jest jak jest, ale w miarę prosto i będzie się trzymać.
A przyjechał, bo ma zrobić klimę. Opierdzielił mnie że rurki od klimy źle uciąłem i w bardzo wujowym miejscu (a nie mówiliśmy! :p ) - tylko że to nie ja, to Magik!
W wujowym miejscu, bo Magik uciął je tuż za zakrętem - nie dość, że w niewygodnym miejscu, to to co zostało odcięte i tak zostanie przyspawane w to samo miejsce, a cięcie będzie na prostym odcinku i tam też będzie przedłużane.
A ucięte źle, bo spawacz ocenił, że zostały ucięte piłką, a powinno być ucięte obcinarką, taką jakich używają hydraulicy do miedzi.

Dlaczego krytykuje? Bo oddałem auto ponoć "fachowcowi", a nie byle komu.
Biznes jest biznes, tutaj nie ma miejsca na sentymenty. Dałem auto do "profesjonalnej" przekładki, a dosłownie wszystko zostało spartolone. Nie widzę tam ani jednej rzeczy, którą można pochwalić.
No chyba żeby skakać z radości, że auto chociaż o własnych siłach do domu dojechało.

I na końcu. Nawet jakbym miał zamiar przerobić jakiekolwiek auto sam, to nie dotykałbym się do rzeczy, o których nie mam pojęcia - np. spawanie zostawiłbym spawaczowi. I całość z pewnością wyszłaby mi lepiej. Bo nawet nie wiem co więcej mógłbym spartolić.

Proszę mi nie wciskać kitu w postaci "bo wydaje się, że ferdek prosty, bo tanio, bo dupa maryna".
Pojechałem do Anglii w zupełnie innym celu, byłem tam pierwszy raz, auta są tanie, no nie da się ukryć, że to się opłaca.
Wybór padł na ferdka, bo takie auto spodobało się mojej matce i to ona takie wybrała, a że ferdków tam jak psów... A właściwie to odwrotnie - bardzo łatwy dostęp do LR i się spodobał i to dlatego właśnie on. Zawsze maniło jej się "terenowe" auto (w sensie z wyglądu). Nikt nie patrzył na to pod względem "a bo tanio da się przerobić, a bo nie trzeba nowej deski, bo stara zostaje", choć nie jest tajemnicą, że przed zakupem sprawdziliśmy czy takie coś da się przerobić i czy ktoś się tego w ogóle podejmuje. Senik już się troszeczkę sypie, więc i tak mieli zmieniać auto i tak śmiechem żartem kupili LR.
Tak, teraz tego żałują.
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
zartujac teraz::
to przynajmniej masz basen jak wlaczysz klime w lecie:haha:

OK
zarty zartami
ale niespodziewalem sie ze tak faktycznie to kiepsko wyglada

i to chyba tyle
trzeba poprawic i ogień na A4
pozdrawim
 

ciecio007

Początkujący
Dołączył
7.02.2011
Postów
5
Punktów
0
Miasto
Puławy
Niezadowolony Kliencino
Mam pytanie do ciebie po jakiego grzyba tak obsrywasz kogoś? Co ci to da? Jak ci ktoś zły przepis na zupę da to też takie głupoty [ciach]?
 

rys00

Zaufany warsztat
Dołączył
20.03.2009
Postów
3628
Punktów
493
Miasto
łódzkie
Mysle że sprawa i z jednej i z drugiej strony została załatwiona źle,znam strone magika (telefonicznie) i niezadowolony_klient/a (dziwny "nick" jak by założony tylko na ta okazje co daje mi też troche do myslenia)

od jakiegos czasu Magikowi nieźle dawał popalic ten Freelander,(widać nie chciał być przestrojony na chrzescijanską strone i już) w/g mnie starał sie aby było cacy,wiele telefonów z zapytaniami,nawet o 00:30 do mnie :(
próbowałem pomóc ale zagadki robiły sie coraz ciekawsze,(te 7 kabli to prawdopodobnie przełożenie gonga i zamka na lewo) ale do rzeczy chłopak starał sie nie wyszło,przyznał sie do tego,siedział 3 tyg po nocach i nie wzioł złotówki,jak mówił był poganiany,nie dostał też szansy poprawienia,i nie ma co mówić że porysowanych plastików nie wygładzi,klient wskazuje to jest ułamane,tamto zarysowane i zostaje wymienione na nowe,koszt takich zapinek to 30-50 zł a uciekła mu kasa za całą przekładke,ale nie kasa najważniejsza tylko opinia,i co teraz 5 lat pracy w diabły idą ? Ktos ma jakis w tym cel ?
nie staje po żadnej stronie pisze to aby załagodzić ciut sytuacje,może ktos chwile sie zastanowi i jeszcze cos da sie zaradzić to na tyle i abym nie wywołaj jeszcze większej burzy :zdrowie:
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4073
Punktów
290
Miasto
Wadowice
watpie Rys00-u czy tak to wyjdzie jak bys chcial

juz pisalem wyzej to mnie Niezadowolony klient " obesrał"

poza tym auto juz podobno rozlozyl i poprawia sam
wsumie niezle
bo ogulnie ma wszystko zrobione
a poprawka zajmie mu tydzien i kasa zostanie w kieszeni
:oops:
 
Status
Zamknięty.
Do góry Bottom