Powiem szczerze, czytam i nie dowierzam...
Mam spier^%&*$# auto, a czytam, że "no zdarza się"... :lol:
To były żarty, prawda? xD
Naprawdę uważacie, że jak spieprzycie auto i nie weźmiecie za to ani grosza to jest ok? Wg mnie ktoś tu się chyba z własnym wujem na łby pozamieniał.
jak trzymał moduł pod chmurka to wilgoci złapał ja swoje wiem
Kto jaki moduł trzymał pod chmurką??
Jakie części dostarczyłem?
2 x wygłuszenia
1 x wykładzina
1 x klamka
1 x zamek
2 x ramie wycieraczki
1 x mechanizm wycieraczek
1 x cały nadmuch, z rurami, wszystkim, przełożył Pan tylko europejski wirnik, i nagrzewnicę z obudową, żadnej elektryki
1 x ramka na skrzynkę bezpieczników
1 x magiel z przewodami
3 x przewody klimy, które nie pasowały
2 x przewody hamulcowe
Żeby nawet to wszystko leżało tydzień na deszczu, to żadna z tych części nie ma nic wspólnego z rzeczami które nie działają (za wyjątkiem wycieraczek, ale już przecież na miejscu podłączaliśmy angielski mechanizm i też nie działał, a części pod chmurką wcale nie leżały, czytanie ze zrozumieniem się kłania).
O ile mogę wrzucić do jednego worka z "kosmetyką" kilka pokaleczonych elementów, dobra, jestem w stanie, 1, 2, 3 rzeczy nie chciały wyjść, zostały potraktowane śrubokrętem - ok.
Brakuje 1, 2, 3, 4, 5 śrubek - ok, zaginęły w akcji, jestem w stanie to zrozumieć. Ale tu na dzień dobry nie ma całej garści śrub! Każdy element wydłubywany śrubokrętem, nawet głupie kratki nawiewu, które dosłownie same zostają w ręku po dotknięciu.
I że ja kogoś oczerniam. Nie, ja przedstawiam fakty. Ten samochód to w tym momencie rzeźba wykonana przez partacza.
I jeszcze coś do osób, które uważają, że jest ok, bo
- mało miało kosztować
- bo freelander to gówno nie samochód
- bo nie zapłaciłem ani złotówki
To są wymówki partacza. Jak gówno nie samochód, to trzeba się było nie podejmować roboty. Jak za trudny - tak samo.
Jak za mało - to trzeba było powiedzieć, że więcej - tylko w tym wypadku nic by to nie zmieniło, jak się nie umie, to nic tego nie zmieni. No chyba że dokształt na Diamentowej.
A mieć przez bite 3 tygodnie zły dzień... No cóż, pozostaje tylko współczuć.