Ale jazda! Czego ja sie tu dowiaduje? Jakies podziemie warsztatowe tu istnieje? Ludzie czytacie to i wlosy wam sie na glowie nie jeza? Czy Km serwis moze nosic miano "zaufanego"? Panie Kowalczyk czy to nie pan sygnuje swoim nazwiskiem efekty wykonanej pracy? Jak to mozliwe, ze samochod oddany w pana rece trafia do kogos innego? Czy nie widzi pan w tym nic niestosownego? W taki sposob sie pan tlumaczy? Powtarzam, to pan odpowiada za powierzone panu samochody.
Dlaczego nie mowi pan kientom, ze przekaze pan auto do innego warsztatu. Ci ludzie nawet nie mieli mozliwosci wyboru, choc w sumie przeciez wybrali pana warsztat.
Czyz oni nie maja prawa czuc sie oszukani? I to powojnie? Najpierw przy wyborze warsztatu ("zaufanego"), a potem przy odbieraniu niefachowo przerobionego auta?
Jak to wszystko swiadczy o innych "zaufanych" warsztatach? Jakie to swiatlo rzuca na to forum? Czy wlasciciel tego forum sie tym zainteresuje? Dlaczego daje sie tutaj temu warsztatowi przyzwolenie na reklamowanie swoich uslug?
Tu chodzi o ciezkie pieniadze zainestowane w przerobke kazdego samochodu. Mialo byc taniej (niz samochod z kierownica po lewej stronie) i fachowo, a co jest w zamian? Pana pelne impertynencji odpowiedzi swiadcza, nomen omen, takze o pana podejsciu do pracy jakiej sie pan podejmuje. Liczy sie ZYSK , a nie zadowolony kient.
Co to za tlumaczenie, ze to nie pan przekladal dany samochod. Klienta to nie interesuje. Kient oddawal swoj samochod do warsztatu Km Serwis i odbieral samochod w Km Serwis. Rachunek jest jeden: kto przerabia angliki niefachowo i nierzetelnie?
Km Serwis, to jasne.
Tyle pytan, ale czy pan Kowalczyk bedzie w stanie odpowiedziec na nie uczciwie?
Tez pytanie... Patrz wyzej.