Odpowiadając na pytanie z topicu - czego chcemy?? ja chcę mieć możliwość zarejestrować swoje auto, które posiadam od kilku lat i zdarzyło się mi powrócić nim do kraju.
Ja wokół tematu kręcę się od lutego. było pisane w wielu miejscach wiele i:
-odmowa zarejestrowania auta z kierownicą z prawej strony nie ma podstaw prawnych. To widzimisię naszych pasożytów, które dla własnego spokoju rozciągają zapis Dz.U.32 z 2003 pozycja 262. , dział3 rozdz1,pkt 2 mówiący że : „kierownica w pojeździe o liczbie kół większej niż trzy, którego konstrukcja umożliwia rozwijanie prędkości powyżej 40km/h nie powinna być umieszczona po prawej stronie pojazdu” Nasze drogie pasożyty zrozumiały że nie może. Jaka jest różnica między powinna a musi rozumie nawet mój 5 letni syn, niestety nasze państwo jest chyba lekko opóźnione w rozwoju... Dla przykładu - dzieci muszą chodzić do szkoły, ale tylko powinny dobrze się uczyć. Polskie państwo źle zaimplementowało dyrektywy unijne i teraz rżnie głupa udając ze problemu nie ma, same łamiąc wyroki i ETS (jak choćby akcyza) jak i NSA (wyrok I FSK 945/07, mówiący o wyższości prawa unijnego nad polskim).
- Idziemy do wydziału komunikacji, chcemy złożyć wniosek o rejestrację, mówimy w okienku że nie wiemy co i jak. pokazujemy przegląd z innego kraju UE w tym przypadku MOT lub NCT. Pani odsyła do kierownika wydziału (opisuję tylko moją sytuację). Ten mówi że bez polskiego przeglądu ani dudu. Prosimy na piśmie, z jego podpisem i powołaniem się na akty prawne tej decyzji. Pan robi się bardzo zmieszany i nagle zaczyna nas lubieć. Mówi żeby pisać pismo do ministerstwa infrastruktury z prośbą o odstępstwo od Dz.U.32 z 2003 pozycja 262. , dział3 rozdz1,pkt 2. W ministerstwie odsyłają nam wniosek z prośbą o uzupełnienie wymaganych danych - zrobienie przeglądu wskazującego jakie zmiany konstrukcyjne uniemożliwiają rejestrację, zdjęć auta i wnętrza, opłatę 10pln, dowód zapłacenia akcyzy bądź vatu i takie tam. Telefonicznie dowiedziałem że zgodę taka wydają tylko zamiatarkom i autom korpusu dyplomatycznego. Więc decyzja będzie jedna - odmowna, ale urzędnik z ministerstwa podpisze się pod nią podając podstawy prawne. To otwiera nam możliwość pozwania ministerstwa nawet w ETS jak nas ułańska fantazja poniesie. Mamy podstawę do ew roszczeń w stosunku do Min Infr. dotyczących np zwrotu poniesionych kosztów przekładki (to tylko taki mój pomysł :wack: )
- Po uzyskaniu negatywnego wyniku przeglądu zerowego odwołujemy się do samorządowego kolegium odwoławczego wskazując między innymi na niezgodność polskiego prawa z dyrektywami UE nr: 77/649/EWG (dot. pola widzenia kierowców) i 70/311/EWG (dot. układów kierowniczych) z późniejszymi zmianami. . Ta ostatnia mówi wprost: “Państwa członkowskie nie mogą odmówić pojazdowi silnikowemu przyznania świadectwa homologacji EWG ani homologacji krajowej ze względu na jego układ kierowniczy, jeżeli układ ten spełnia wymogi zawarte w niniejszej dyrektywie.” Nie ma przy tym znaczenia, czy ruch w danym kraju jest prawo- czy lewostronny. Należy tez wskazać na precedens - wyrok Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z lipca 2008 roku, które uchyliło i skierowało do ponownego rozpatrzenia decyzję o odmowie zarejestrowania “anglika” przez urząd powiatowy w Kwidzynie. Kolegium powołuje się właśnie na te dyrektywy i wyższość prawa wspólnotowego nad krajowym. - Dyrektywa UE podlega implementacji, nie jest stosowana bezpośrednio – broni się Mikołaj Karpiński z resortu infrastruktury. Jednak i ten argument został zbity. W ocenie SKO w Gdańsku dyrektywa 70/311/EWG “nie została w sposób prawidłowy implementowana do systemu prawa krajowego, bowiem de facto nie doprowadzono do harmonizacji tego prawa z normami w niej zawartymi”.
A ja swoją drogą zastanawiam co się musi stać zeby wreszcie ten problem dostrzeżono i coś z nim zrobiono. chyba trzeba by zrobić mały zlot w Wawie przed ministerstwem i popalić trochę opon, może wtedy kacyki z politycznego nadania poświęciłyby sprawie chwilę.
Pozdrawiam.