Ja ściągam wyłącznie Freelandery ale przekładkę tego modelu opracowałem do perfekcji i nie robię po łebkach a "jak dla siebie"
Jak ktoś chce po taniości nie biorę roboty wcale. Bo na co mi potem kłopoty.
Wyszukuję raczej bogatszych wersji z wyposażeniem typu skóra z grzaniem dupska webasto grzana przednia szyba itp.
Biorę przeważnie auta prosto z wypadku lekko uszkodzone bo wiadomo że jeździły a nie zajechane bez wału i inne cuda.
Czasem kupuję celowo z uszkodzonym silnikiem (Zwłaszcza Td4 bo silnik u nas można kupić za 900zł w idealnym stanie)
Często sprowadzam też auta na Swap'a bo jak ktoś ma rozwalone napędy to czasem korzystniej wychodzi kupić całe auto.
Sprzeda części i ma remont swojego praktycznie darmo.
Czy drogo czy tanio.
Uważam że 1zł za km to cena akceptowalna i tyle jestem skłonny zapłacić.
Kawałek drogi jest trochę płatnych autostrad też wiec raczej cena uczciwa jak za transport.
Ważne by auta były dobrze zabezpieczone i nie rozkradli mi ich po drodze a i taki przypadek miałem
(Zginął kompresorek do pompowania koła, oryginalna apteczka, gaśnica trójkąt i zestaw głośnomówiący)
Już mi się nie chciało potem człowieka ścigać ale wiem że anglik na 100% tego nie zabierał.
Trudno stracił dobrego klienta a mógł mieć stałą pracę nie tylko dla mnie wożąc auta.
Głupi traci najbardziej.