krystian280393
Początkujący
Witam, jestem nowym forumowiczem. I mam kilka pytań co do angielskiego auta.
Sąsiad mam pod blokiem FORD MONDEO MK2 1998r 1.8 TD i mam okazje zabrać go za 500zł ;p
Auto odpala, czasami trzeba dopompować paliwa, bateria troszke słaba, rozwalony odciąg obrotów (ta spręzynka, prowizorycznie zrobione na "gumke"), auto jeździ, kierownica troszke drga przy jeździe - napewno drążki do wymiany. Auto w polsce od 2-3 lat ale czasami nim urzęduje po miescie. Nie ma przeglądu ani OC ! I oto pytanie do was, jako że to kolejny samochód zaraz po peugeot 106, dobrze mi się jeździ angielskim samochodem, czy WARTO się bawić w to ?
- kupić, zrobić to co najważniejsze i jakoś załatwić przegląd w anglii (pewnie się nie da zrobić przeglądu nie pokazując auta jak to w polsce
Ile na oko wynosi transport na lawecie auta TAM ?) i urzędować anglikiem
- czy kupić, bawić się w przekładanie i rejestracje tutaj na miejscu ?
Proszę o pomoc.
Mega mi się podobają angliki, też chciałbym troche nim pojeździć.
Sąsiad mam pod blokiem FORD MONDEO MK2 1998r 1.8 TD i mam okazje zabrać go za 500zł ;p
Auto odpala, czasami trzeba dopompować paliwa, bateria troszke słaba, rozwalony odciąg obrotów (ta spręzynka, prowizorycznie zrobione na "gumke"), auto jeździ, kierownica troszke drga przy jeździe - napewno drążki do wymiany. Auto w polsce od 2-3 lat ale czasami nim urzęduje po miescie. Nie ma przeglądu ani OC ! I oto pytanie do was, jako że to kolejny samochód zaraz po peugeot 106, dobrze mi się jeździ angielskim samochodem, czy WARTO się bawić w to ?
- kupić, zrobić to co najważniejsze i jakoś załatwić przegląd w anglii (pewnie się nie da zrobić przeglądu nie pokazując auta jak to w polsce
- czy kupić, bawić się w przekładanie i rejestracje tutaj na miejscu ?
Proszę o pomoc.
Mega mi się podobają angliki, też chciałbym troche nim pojeździć.
