Marlena
Zaufany warsztat
Urzędnikom w naszym kraju zaczyna się w głowach przewracać albo nie mają co do roboty bo wymyślają coraz to nowe dokumenty aby zarejestrować przełożone auto z Anglii. Kiedyś wystarczył przegląd, umowa i v5c i można było zarejestrować anglika.
Teraz niektóre wydziały żądają:
v5c, umowę, przegląd, opinię techniczną rzeczoznawcy, zaświadczenie o przekładce wykonanej przez warsztat, regon i wpis do ewidencji działalności- warsztatu, homologację oraz zaświadczenie od producenta, że auto było dostosowane do przekładki.
Jakim prawem co miasto to inne zasady jeśli mieszkamy w kraju gdzie żądza jedne przepisy. Przynajmniej raz w tygodniu muszę dzwonić do kierowników wydziałów komunikacji w imieniu klientów i kłócić się o zarejestrowanie auta, bo np. pani ma kaprys że rejestrują wszystkie angliki oprócz mercedesów.
Mam gorącą prośbę abyście napisali jakie dokumenty były wymagane do zarejestrowania auta z Anglii podając przy tym nazwę miasta.
Chcę nagłośnić ten problem w mediach bo to zahacza o granicę absurdu.
Teraz niektóre wydziały żądają:
v5c, umowę, przegląd, opinię techniczną rzeczoznawcy, zaświadczenie o przekładce wykonanej przez warsztat, regon i wpis do ewidencji działalności- warsztatu, homologację oraz zaświadczenie od producenta, że auto było dostosowane do przekładki.
Jakim prawem co miasto to inne zasady jeśli mieszkamy w kraju gdzie żądza jedne przepisy. Przynajmniej raz w tygodniu muszę dzwonić do kierowników wydziałów komunikacji w imieniu klientów i kłócić się o zarejestrowanie auta, bo np. pani ma kaprys że rejestrują wszystkie angliki oprócz mercedesów.
Mam gorącą prośbę abyście napisali jakie dokumenty były wymagane do zarejestrowania auta z Anglii podając przy tym nazwę miasta.
Chcę nagłośnić ten problem w mediach bo to zahacza o granicę absurdu.
