Kurde panowie i panie potrzebuję pomocy. Dojechałem moim golfem do polski parę dni temu, ale przed chwilą miałem stłuczkę z mojej winy. Z zapomnienia i zagadania nie zatrzymałem się na STOP i stuknął mnie chłopak służbowym samochodem. Gość w porządku, chcieliśmy to załatwić po ludzku, ale niestety fura służbowa i musiał zadzwonić na policję. Przyjechali, atmosfera naprawdę wyluzowana, spisali wszystkie angielskie dane i do widzenia. Teraz moje pytanie jest takie. Mam opłacane ubezpieczenie co miesiąc, ostatnio pobrali 20marca czyli następna rata 20kwetnia. Uszkodzenia u mnie to tylko przytarcie zderzaka tylnego, u tego gościa w skodzie przytarty zderzak i lampa wskoczyła jakby pod błotnik, ale cała. Jak to teraz będzie załatwione wypłacenie jemu ubezpieczenia? Rozumiem, że jego ubezpieczalnia wypłaci tyle ile w serwisie skody zawołają za naprawę (auto trzy letnie służbowe Żywiec), ale jak oni to potem załatwią z tesco? Czy będę musiał opłacić ubezpieczenie na rok? Dodam, że jeszcze nie wysłałem papierów o eksporcie auta z anglii, na domiar tego, wyprowadziłem się spod adresu angielskiego i mieszka już tam ktoś inny, a na tamtejszy adres zarejestrowany samochód. Do kompletu, żeby było weselej, Skoda od pół roku nie miała przeglądu, bo ktoś w firmie zapomniał, że po 3latach trzeba zrobić kolejny przegląd. Dowód mu zabrali, ale dostał kwit 7dmio dniowy na możliwość jeżdżenia i polecili mu jutro jeszcze skoczyć na przegląd, to załatwią mu jeszcze jutro zwrot dowodu bezpośrednio z komendy. Piszę o tych wszystkich faktach, bo może będzie to dla mnie mniejszy uszczerbek. Czy jeśli zostaję w Polsce, to czy moje ewentualnie zniżki w polskich ubezpieczeniach są już spalone? Nie miałem jeszcze żadnego auta zarejestrowanego na siebie w PL.