• Witamy na Forum Anglików!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Pilnie proszę o pomoc w temacie ubezpieczenia anglika i powrót nim do PL

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
wyślij mi na pw numer rejestracyjny marke itp itd i rok twojego urodzenia ( może być tylko rok ) poszukam co i jak

---------- Dodano o 23:03 ---------- Poprzedni post napisano o 22:35 ----------

Słuchaj - sprawdzałem już w kilku których byłem pewien i nic, nie wiem czy oni nie zaliczają tego do aut sportowych i takowych nie ubezpieczają.

Ciężko mi coś teraz doradzić - znam nielegalny sposób ale to Cię chyba nie interesuje

Dziwne że po num. rej. nie znajduje - Czy auto miało może prywatne blachy wcześniej? Jak tak to nie znajdzie po tych nowych

Pokombinuje jeszcze i dam znać jak coś
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
dokładnie w Isuredaily.co.uk nie zezwala na wiek - Niezłe jaja - Swoją drogą te angielskie rudzielce to mają coś z garem nie tak
 

andrzeyek

Początkujący
Dołączył
18.01.2012
Postów
17
Punktów
0
Miasto
Sosnowiec
chyba jednak wybiore niemieckie żółte tablice z ichszym ubezpieczeniem...to jeszcze pozostaje tylko problem braku zimówek podczas przejazdu przez DE...
 

pawelszczecinek

Anglikomaniak
Dołączył
7.02.2011
Postów
129
Punktów
3
do kolegi and


Spisywałem umowę parę razy nie chcieli mi dać dowodu ,bali sie o mandaty itp.i nikogo nie podpuszczam tylko proponuje co zrobić jak nie chce dać V5 wiem ze w angli niema umów .
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
Piotrek. nie gadaj glupot, moze i sprzedadza mu ubezpieczenie jak wpisze inny wiek ale w razie stluczki nie beda mieli litosci a chlopak bedzie mial przerabane


Tylko podsunąłem taki pomysł - Nie wiem o co wogóle halo. Jak nie chcą sprzedać to albo niech kupi roczne i zapłaci pierwszą ratę z depozytem albo niemieckie ( chociaż nie wiem jak to chce kolega zrobić )
 

smarsw

Anglikomaniak
Dołączył
16.03.2009
Postów
544
Punktów
12
Miasto
Maidstone Uk 07809112071
jestem ciekaw czy stwierdzenie że na polskim nie może przejechać ubezpieczeniu macie z doświadczenia czy tak po prostu bo polskie tutaj nie zaliczają w ewidenci ( chodzi o konkretną sytuację - auto kupione na eksport jedzie na kołach z pl ubezpieczeniem ) , mi się przypomniało że facio kiedyś przyleciał i nie chciał żadnego ubezpieczenia z angli miał polskie, wsiadł i pojechał ale to chyba chodzi o styl życia
z umowami również zależy od człowieka , przecież może sobie zadzwonić sprzedający do dvla i dopytać jak jest z eksportem jak się boi a naprawdę nie ma czego bo umowa wiąże dwie strony ( ja zawsze kazłem wypełniać kupującemu część 11 przy mnie robiłem ksero i prosiłem o podpis - do tej pory nie zapłaciłem żadnego nie swojego mandatu, )
 

skowiak

Uczestnik
Dołączył
22.01.2012
Postów
25
Punktów
0
Miasto
jeszcze uk / Wroclaw
sprawdz ubezpieczenia pay-as-you-go na ecarinsurance.co.uk. Wykupujesz na miesiac, w ciagu tego miesiaca mozesz jezdzic po europie bez problemu. co wiecej mozna takie ubezpieczenie przedluzac z miesiaca na miesiac calkowicie legalnie i byc ubezpieczonym przez 365 dni w roku.
Co do braku ubezpieczenia w UK: wystarczy ze wyprzedzisz wolno jadacy radiowoz: kazdy ma zamontowany system ciaglej obserwacji blach - kiedy jedzie ktos bez ubezpieczenia taxu czy motu komp w suce automatycznie daje znac ze na drodze jest ktos kogo byc nie powinno. I nie ma wymowek - auto idzie na lawete.
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
skowiak - raz zdażyło się jechać bez insurancu i na obwodnicy Londynu mnie zatrzymali i po tablicach nic nie wywnioskowali, ale może przypadek...

Co do polskiego ubezpieczenia w uk to kategorycznie zabraniam. Mnie zatrzymali w Lincoln jak miałem miesięczne z PZU. Było napisane po angielskiu że third part i poinformował mnie pies że nie można jeździć autem zarejestrowanym w uk z polskim ubezpieczeniem. Olałem go i na komendzie przedstawiłem artukuły z traktatu uni europejskiej , o swobodnym przepływie usług itp itd i takie tam bzdety. Powiedzieli że następnym razem auto pójdzie na lawete. Ale jak to do końca wygląda nie wiem po dziś dzień.
 

skowiak

Uczestnik
Dołączył
22.01.2012
Postów
25
Punktów
0
Miasto
jeszcze uk / Wroclaw
Ej Piotrek to ty duzo szczescia masz kolego! Dwa razy zatrzymali Cie bez waznego ubezpieczenia i dales rade 'umknac sprawiedliwosci'. W zyciu nie uwierze ze jakikolwiek policjant w UK pusci Cie w dalsza droge bez waznego ubezpieczenia! Auto na lawete i bez dyskusji. Do tego grzywna a i sprawa w sadzie + mozliwe odebranie prawa jazdy.
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
skowiak - naprawdę to nie musisz wierzyć. Kupiłem wtedy auto na wyjazd do polski i następnego dnia po kupnie jechałem autem i mnie zatrzymali. Powiedziałem że kupiłem przez internet i jeszcze mi papiery nie przyszły. Więc jak mogli sprawdzić czy jest czy nie ma - zazwyczaj wzywają na komendę żeby pokazać i nie mów mi że auto na lawete - nie wiem kto ci takich bajek naopowiadał
 

skowiak

Uczestnik
Dołączył
22.01.2012
Postów
25
Punktów
0
Miasto
jeszcze uk / Wroclaw
Kupiłem wtedy auto na wyjazd do polski i następnego dnia po kupnie jechałem autem i mnie zatrzymali. Powiedziałem że kupiłem przez internet i jeszcze mi papiery nie przyszły. Więc jak mogli sprawdzić czy jest czy nie ma - zazwyczaj wzywają na komendę żeby pokazać i nie mów mi że auto na lawete - nie wiem kto ci takich bajek naopowiadał

dobra. no to auto bylo zarejestrowane na Ciebie czy wyeksportowane? ktora czesc wyslales do dvla zielona czy zolta?
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
dobra. no to auto bylo zarejestrowane na Ciebie czy wyeksportowane? ktora czesc wyslales do dvla zielona czy zolta?


Nie auto nie było na mnie. Zamknijmy temat bo nie widze sensu dalszej dyskusji, szczególnie że pytasz o zieloną część i żółta. Chyba jeszcze nie bardzo jesteś zorientowany co do czego służy, nie obrażając kolegi oczywiście.

Pozdrawiam
 

omarek86

Gaduła
Dołączył
11.11.2011
Postów
84
Punktów
1
Miasto
Zaklików
Co do Ubezpieczenia granicznego 30 dniowego. W PZU powiedzieli, że jest ważne w całej Unii łacznie z UK. Wróciłem samochodem z zachodniej części Uk (Bristol) na tym ubezpieczeniu. Ubezpieczenia nie trzeba tłumaczyć, Ono jest juz oryginalnie przetłumaczone na angielski. Jest dwujęzyczne. Kiedy wracałem z Uk na autostradzie siedzieli mi na tyłku Policjanci przez dobre 30 Km i nie było kontroli. Kompetentność ludzi pracujących w polskich ubezpieczeniach jest na b.niskim poziomie, jeżeli chodzi o dziłanie ich produktów poza granicami kraju. Więc ani nie potwierdzam że graniczne jest ważne w uk ani nie neguję. Jesli chodzi o krotko terminowe angielskie, to Aviva sprawia najmniej problemów
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
Jest jedna rzecz - Polska, Niemcy i inne są w uni. Mają wspólne przepisy. Ale niestety rudzi anglicy mimo że są w unii mają swój pogląd na wiele spraw. Wiem co mówię - mieszkałem tam 5 lat prawie i wiele tematów przerabiałem. Oczywiście chętnie służę pomocą innym użytkownikom, ale nie mogę słuchać czasami bzdetów wypisywanych przez " znawców '' z Wysp. Bez obrazy oczywiście - tyczy się to sporadycznych przypadków.

Powinni polskie OC 30 dniowe honorować - ale jak powiedzą że nie to co zrobisz ? Połowa ludzi ledwo zna język i jak się porozumie ? Zabierają auto i dyrektywy unijne mają w d.....

Tak wygląda rzeczywistość angielska. Można walczyć o swoje i pewnie po pewnym czasie udowodni się swoją rację ... ale czy warto.??

A tak na marginesie: '' zielony odcinek '' - tymczasowe potwierdzenie nabycia auta, do czasu jak nie dostanie się całego V5 na swoje nazwisko
'' żółty odcinek '' - jak jesteś handlarzem, aukcją samochodową etc. wtedy wypełniasz tą część i oddajesz właścicielowi który wysyła to do DVLA
'' fioletowy odcinek '' - służy do wyrejestrowania auta z terenu UK jeżeli auto opuszcza kraj na dłużej niż 12 miesięcy

Pozdro

PS. W Avivie jest zapis że podczas trwania krótkoterminowego ubezpieczenia początek podróży i koniec musi być w miejscu zamieszkania - to tak dla ścisłości dla tych co zawsze chcą być w 100 % zgodnie z prawem - które swoją drogą tylko nas próbuje zgnębić i dać wolność rządzącym :)
 

skowiak

Uczestnik
Dołączył
22.01.2012
Postów
25
Punktów
0
Miasto
jeszcze uk / Wroclaw
No kolego to ty za pewne jestes znawca tematu znajacym jezyk jak malo kto. Tyle wiesz co kolory na v5 i co kumple ze sprzatania Ci powiedzieli. A jakby nie bylo kolorow to co bys wypelnil? wszystko?
Nie nie zamkniemy tematu poki co, bo nie wcisniesz mi kitu ze zatrzymala Cie Policja i udalo ci sie wyjsc z sytuacji tylko z upomnieniem. Co gorsza kilka osob z tego forum, byc moze szukajacych rady, moze pojsc za Twoja 'rada' i faktyczne jechac bez papierow.

Mnie zatrzymali w Lincoln jak miałem miesięczne z PZU. Było napisane po angielskiu że third part i poinformował mnie pies że nie można jeździć autem zarejestrowanym w uk z polskim ubezpieczeniem. Olałem go i na komendzie przedstawiłem artukuły z traktatu uni europejskiej , o swobodnym przepływie usług itp itd i takie tam bzdety. Powiedzieli że następnym razem auto pójdzie na lawete. Ale jak to do końca wygląda nie wiem po dziś dzień.

Kupiłem wtedy auto na wyjazd do polski i następnego dnia po kupnie jechałem autem i mnie zatrzymali. Powiedziałem że kupiłem przez internet i jeszcze mi papiery nie przyszły. Więc jak mogli sprawdzić czy jest czy nie ma - zazwyczaj wzywają na komendę żeby pokazać i nie mów mi że auto na lawete - nie wiem kto ci takich bajek naopowiadał

Nie auto nie było na mnie. Zamknijmy temat bo nie widze sensu dalszej dyskusji, szczególnie że pytasz o zieloną część i żółta. Chyba jeszcze nie bardzo jesteś zorientowany co do czego służy, nie obrażając kolegi oczywiście.


Piszesz ze auto NIE BYLO na Ciebie, zatem mogles dostales zielona czesc V5. DVLA zajmuje okolo tygodnia do dwoch aby przeslac Ci nowy certyfikat ktory bedzie stal na Twoje nazwisko. Dopiero z tym certyfikatem, kiedy auto jest w papierach Twoje, mozesz dokonac procedury eksportu itd..
Jezeli jedziesz autem 'nie wyeksportowanym' nie mozesz jechac na ubezpieczeniu Polskim. Jezeli auto jest 'wyeksportowane' wtedy masz 30 dni na wyjazd z UK i mozesz jechac na Polskim ubezpieczeniu granicznym.
Jako ze auto nie bylo na Ciebie, to nie mogles go wyeksportowac bo nie miales papierow a wiec Policja nie puscila by Cie bez wyjasnien.
Tutaj sobie przeczytaj wkoncu znasz angielski
http://www.mib.org.uk/Customer+Services/en/General+Cross+Border+Information/Police+CBC.htm

Co do ubezpieczen kupowanych przez internet - to w twoim interesie (a nie ich) jest aby udowodnic ze takie ubezpieczenie masz. Wiec jezeli stawiasz sie na komendzie, to tylko z waznymi papierami (i to w ciagu 7 dni) a nie cwaniackimi wymowkami o Unii Europejskiej. Skad beda wiedzieli? Jak kupujesz ubezpieczenie przez internet to musisz podac email. Na ten email przychodzi Ci polisa do wydrukowania 'na wszelki wypadek' albo chociaz potwierdzenie rejestracji z numerem referencyjnym. Policjant zapyta Cie przynajmniej o ten numer. Jak nie przedstawisz - grzywna, punkty albo odebranie prawka, sprawa w sadzie. A jak nie to po prostu zapyta Cie o nazwisko, nazwe firmy w ktorej kupiles ubezpieczenie i poprostu tam zadzwoni. Nawet jezeli jest to Polska.

5 lat doswiadczenia w Anglii jezyk perfekt a pewnie nie trafiles na:
http://www.drivingban.co.uk/drivingban/drivingwithoutinsurance.htm
http://www.direct.gov.uk/en/Motoring/OwningAVehicle/Motorinsurance/DG_067639 -- przewin sobie w dol to 'penalties'
http://ec.europa.eu/internal_market/insurance/motor_en.htm

Na koniec chcialbym dodac ze Anglia to nie Polska i jezeli chodzi o zatrzymania przez Policje nie pomagaja lapowki czy cwaniackie wymowki.
Albo masz ubezpieczenie albo laweta + grzywna i punkty. W najgorszym przypadku kasacja auta, odebranie prawka, sprawa w sadzie + grzywna.

Pozdrawiam
 

piotrek.

Anglikomaniak
Dołączył
21.09.2011
Postów
276
Punktów
3
Miasto
Łódź - PL / UK
skowiak

Cwaniakiem to nazywaj sobie kogoś innego. Jesteś typowym uosobieniem przemądrzałego osobnika, któremu powodzi się w Anglii, znasz prawo, koledzy Cię poinstruowali jak korzystać z forum i myślisz że wiesz wszystko. Dlatego między innymi to było powodem dlaczego z rodziną wróciłem do Polski żeby nie mieć do czynienia z takimi ludzmi jak ty.

Umiesz się udzielać na forum, piszesz brednie że aż żal, nie umiesz czytać dokładnie co napisałem, pewnie w angli nie umiesz się odezwać poprawnie a o zrozumieniu to nie wspomnę - chyba że poleceń w pracy - ale krótkich nie skomplikowanych.

Nie opisałem ci sprawy do końca a ty już się wymądrzasz. Rób może to w towarzystwie znajomych z pracy a nie na forum - Ktoś to przeczyta i będzie wierzył w brednie jakie wypisujesz.
Szczerze mówiąc to mnie w ogóle nie obchodzi co sobie myślisz, jakie masz podejście do tematu, czego doświadczyłeś ( a czego nie ) na wyspach. Piszę żeby inni przeczytali post i mieli jakiś pogląd na sprwę. Na temat w poście Czy Można jechać bez Mot, Tax i Insurance - nie udzielam poważnych, przemyślanych odpowiedzi, bo samo pytanie jest niedorzeczne...

Powiedziałem Ci jaką miałem sytuację - a to że ty dostałeś od kolegi kilka linków powiązanych w jakiś sposób z tematem - to już inna historia.

W lincoln zatrzymała mnie policja za szybką jazdę ( nie ma się co chwalić ). Auto zarejestrowane na mnie. Miałem Tax na szybie, ale Mot w domu ( ważny swoją drogą ). Ubezpieczenia nie miałem.
Zatrzymał mnie pies i zapytał czy mam Mot i Insurance - więc powiedziałem że tak. Wypisał kwitek że mam przyjść na komende w ciągu siedmiu dni ( już zaimponowałeś że wiesz w ciągu ilu ) i donieść dokumenty. Więc dlaczego do ciężkiej ... cholery nie zatrzymał auta i nie wziął na lawete itp itd etc...

Mądralo wypowiedz się ?? Czemu nie. Doniosłem za tydzień polskie ubezpieczenie miesięczne i sprawa się zakończyła. Nikt auta nie zabrał.
Ręce opadają jak czyta się Twoje wypociny.
Tyle wiesz co przeczytałeś w prasie angielskiej ( albo ktoś Ci przetłumaczył ). Ale to ma się nijak do praktyki, do polaków którzy zawsze coś wykombinują, i do możliwości w przypadku braku Insur. wykupienia polskiego OC. Anglik nie wykupi sobie w polsce więc bedzie miał problem i sprawę w sądzie.

Ale tu pytań nie zadają anglicy tulko ludzie polskiego pochodzenia.

Przeczytaj pomyśl, zastanów się i nie pisz bzdetów więcej

P.s Swoją drogą ciekawe co robisz w UK, zmywak? fabryka mięsa ? Bo napewno nie masz nic wspólnego z inteligencją i jakąkolwiek wiedzą
 
Do góry Bottom