Witam
Parę dni temu rozbiłem swoją Octavie, autko skasowane i chociaż dałoby się go zrobić u blacharza to szkoda mi wydawać pieniądze i jeździć takim ulepem.
Jako że dostało się tylko blacharce, oświetleniu i częściowo skrzyni biegów - samochód jeździ normalnie, zawieszenie i układ kierowniczy OK - to pomyślałem że może nada się jako materiał na przekładkę. Problem w tym, że nie mam pojęcia ile dostałbym za samochód w tym stanie (problemem jest także zatrzymany dowód rejestracyjny) i czy opłaca się go rozbebeszać, męczyć z kupnem anglika w dobrym stanie, przełożeniem i zarejestrowaniem. Może lepiej sprzedać go (tylko czy ktoś go kupi z zatrzymanym dowodem?) w takim stanie jakim jest i nie rozkładać na części?
Głównie chodzi mi o koszta - moja wersja jest właściwie golasem z przed liftingu (chociaż deska rozdzielcza już ta nowa) bez elektrycznych szyb i airbaga pasażera (czyli dodatkowy koszt boczków i górnej części deski rozdzielczej, bo wolałbym kupić wersje bogatszą niż obecna). Czy jakiś zakład podejmie się przekładki częściowo na "moich" częściach czy raczej nikt tak nie robi?
Co później zrobić z takim rozkompletowanym autem?
Pozdrawiam i proszę o radę, bo jestem trochę skołowany...
Parę dni temu rozbiłem swoją Octavie, autko skasowane i chociaż dałoby się go zrobić u blacharza to szkoda mi wydawać pieniądze i jeździć takim ulepem.
Jako że dostało się tylko blacharce, oświetleniu i częściowo skrzyni biegów - samochód jeździ normalnie, zawieszenie i układ kierowniczy OK - to pomyślałem że może nada się jako materiał na przekładkę. Problem w tym, że nie mam pojęcia ile dostałbym za samochód w tym stanie (problemem jest także zatrzymany dowód rejestracyjny) i czy opłaca się go rozbebeszać, męczyć z kupnem anglika w dobrym stanie, przełożeniem i zarejestrowaniem. Może lepiej sprzedać go (tylko czy ktoś go kupi z zatrzymanym dowodem?) w takim stanie jakim jest i nie rozkładać na części?
Głównie chodzi mi o koszta - moja wersja jest właściwie golasem z przed liftingu (chociaż deska rozdzielcza już ta nowa) bez elektrycznych szyb i airbaga pasażera (czyli dodatkowy koszt boczków i górnej części deski rozdzielczej, bo wolałbym kupić wersje bogatszą niż obecna). Czy jakiś zakład podejmie się przekładki częściowo na "moich" częściach czy raczej nikt tak nie robi?
Co później zrobić z takim rozkompletowanym autem?
Pozdrawiam i proszę o radę, bo jestem trochę skołowany...
