Kolega Mazurek ma rację. Diagnosta nie ma prawa żądać zaświadczenia, że samochód jest przystosowany do przebudowy. Jeżeli jakikolwiek urzędnik czy też funkcjonariusz publiczny żąda od nas czegokolwiek, musi poprzeć swoje żądania odpowiednią podstawą prawną ( na naszą prośbę ma obowiązek podać przepisy na których się oparł wystosowując żądanie i musi być to konkretny paragraf ). Nie istnieją żadne przepisy, które nakazują czy też dają możliwość diagnostom wymagania jakichś zaświadczeń odnośnie tego, czy pojazd jest przystosowany do przebudowy. Obowiązkiem diagnosty jest poddanie samochodu badaniu i jeśli samochód jest sprawny to musi on wystawić zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego. Jedyne czego może wymagać diagnosta to potwierdzenie, że części takie jak drążki kierownicze, końcówki drążków kierowniczych czy też przewody hamulcowe albo poduszki powietrzne są nowe ( czyli w praktyce może poprosić o rachunki za te części ). Chodzi o to, że teoretycznie prawo zabrania używania poduszek powietrznych czy też przewodów hamulcowych wymontowanych z innych pojazdów. Są przepisy które mówią o tym, że nie można montować niektórych używanych części pochodzących z innych pojazdów. Do tej grupy należą przewody hamulcowe, drążki i końcówki drążków kierowniczych oraz poduszki powietrzne. Jeżeli po przekładce zostaje oryginalna poduszka powietrzna bo wersje EU i UK są identyczne, wówczas nie ma wymogu stosowania nowej poduszki. Taki wymóg jest, gdy poduszki się różnią, wtedy powinna być zastosowana nowa i w tym przypadku diagnosta może zapytać o rachunek. Jeżeli diagnosta ma jakieś dziwne żądania, proszę zażądać od niego podania podstawy prawnej na piśmie. Gwarantuję, że takiej podstawy nie poda bo ona nie istnieje. Jeśli w dalszym ciągu będzie odmawiał, proszę poinformować go, że łamie prawo i że powiadomiony zostanie WK oraz Policja.