Ja wiem, że można je łatwo kupić przez net i że dostajemy do nich czysty dowód, który własnoręcznie uzupełniamy - stosowałem to w autach kupowanych na kontynencie.
Pytam, czy ktoś kiedykolwiek zakładał takie tablice na auto zakupione w Anglii i bezpiecznie pokonał na nich dystans do Polski?
Cel jest jasny- nie mam możliwości zakupu short term insurance na auto, które muszę przywieźć do Polski, bo nie ma go w żadnym formularzu ubezpieczeniowym, proste.
Pośrednik w obrocie tablicami powołuje się na Dyrektywę UE nr C68/2007. Znalazłem jej tekst po polsku, jest w niej m.in. napisane że
"Wiele państw członkowskich wprowadziło system tymczasowej rejestracji, tak aby umożliwić poruszanie się
pojazdem przez krótki czas przed uzyskaniem ostatecznej rejestracji lub opuszczeniem terytorium danego
państwa. Tymczasowa rejestracja zwykle ma miejsce w państwie członkowskim pochodzenia pojazdu.
Komisja jest jednak zdania, że ogólna zasada swobodnego przepływu towarów i dyrektywa w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów wymaga, aby państwo członkowskie pochodzenia akceptowało zastosowanie na swoim terytorium również tymczasowych tablic rejestracyjnych i świadectw rejestracji wydanych wpaństwie członkowskim przeznaczenia"
To jak, jeździł ktoś po Anglii na "żółtych"?
PS.
na stronie producenta znalazłem jeszcze FAQ, które dodatkowo miesza mi w głowie, bo stoi w nim jak wół:
"Gdy pojazd porusza się poza terenem Niemiec, wówczas potrzebują Państwo dodatkowo międzynarodowe ubezpieczenie z zieloną kartą."
i jednocześnie
"Tak, z niemieckimi tablicami mogą Państwo poruszać się po terenie całej Europy, ponieważ ochrona ubezpieczeniowa obejmuje całą Europę."