Rozumiem Twój niepokój, do którego zapewne doprowadziło wiele lat dezinformacji, własnych teorii i ogólnie sprzecznych informacji pojawiających się chociażby na tym forum, do tego dochodzi jeszcze typowo polska mentalność czyli snucie najgorszych wizji i doszukiwania się spisku oraz oszustwa na każdym kroku ale uwierz mi, że firmy ubezpieczeniowe nie są głupie. Jeżeli wszystko sumiennie i bez przekrętów podajesz przy wypełnianiu wniosku o wydanie polisy na auto to zapewniam Cię, że możesz spać z czystym sumieniem.
Idąc Twoim tokiem rozumowania to każde auto powinno być poddawane dokładnej inspekcji przez zespół specjalistów oceniających czy aby na pewno może auto ma wszystkie jednakowe koła, opony, nie ma wykręconych żarówek z przednich świateł czy może zamontowanego lewarka zmiany biegów pod schowkiem pasażera co by utrudnić dostęp. Jeżeli auto przechodzi przegląd i jest dopuszczone do ruchu w obojętnie jakim kraju Unii Europejskiej i ubezpieczyciel chce je ubezpieczyć znając zarówno numer rejestracyjny jak i numer nadwozia to takie ubezpieczenie jest w 100% ważne w świetle prawa i nie ma tu znaczenia czy auto posiada kierownicę po prawej czy po lewej stronie. A jeżeli się ten fakt ubezpieczycielowi nie podoba to może oczywiście taką polisę wymówić zgodnie z regulaminem zachowując odpowiednią procedurę, okres wypowiedzenia itd.
Polisa byłaby nieważna w przypadku gdy np. w formularzu padło by pytanie o stronę zamontowania kierownicy w pojeździe mechanicznym i od tej odpowiedzi uzależniona byłaby składka lub nawet w ogóle możliwość ubezpieczenia auta lub nie i konsument podałby nieprawdziwą informację, żeby np. zapłacić mniejszą składkę ubezpieczenia lub w ogóle ubezpieczyć auto. W takim przypadku rzeczywiście ubezpieczyciel mógłby odmówić wypłaty ewentualnego odszkodowania lub nawet w przypadku rozwiązania umowy mógłby nie oddawać pieniędzy wpłaconych na poczet ubezpieczenia.
Angliki to tak naprawdę promil aut jeżdżących po polskich drogach i nikt do nich nie będzie dostosowywał swoich regulaminów, przepisów czy nawet prawa w przypadku Polski co by umożliwić ich rejestrację ponieważ tak jak wspomniałem jest to bardzo ale to bardzo mały, nic nie znaczący odsetek aut poruszających się po polskich drogach.