• Witamy na Forum Anglików!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

TDA-CAR Stasin k/Lublina

oktawian

Anglikomaniak
Dołączył
20.03.2009
Postów
484
Punktów
3
Miasto
Zielona Góra
Gdzie demokracja w Pl ? :krzeslo:
 

sensei

Nowy
Dołączył
12.07.2009
Postów
2
Punktów
0
Miasto
Toruń
A co to za system, w którym dwóch meneli spod monopolowego w Pasichach ma więcej do powiedzenia niż jeden profesor z UJ!?! Ale. Tyle ciężkich negatywów a właściciel warsztatu nawet nie próbuje jakoś tego wyprostować, tylko kłóci się, że on już wie, jak traktować klientów. Powodzenia w ich znaleziu na tym forum. Sam się pan pogrzebał.
 

rys00

Zaufany warsztat
Dołączył
20.03.2009
Postów
3443
Punktów
481
Miasto
łódzkie
ale ludzie o co chodzi jakich negatywow że nie wiął tych aut ? że jeden gadał z pracownikiem ?a skad wie że pracownik ? a może pijany sąsiad przyszedł pożyczyc 2 zł i sie spotkali pod bramą, :peace:
 

tommy999

Anglikomaniak
Dołączył
24.06.2009
Postów
155
Punktów
4
Miasto
Lublin
Codziennie dzwoni do mnie kilka osób (większość z forum) i zapisują terminy.Więc na brak klientów nie narzekam... Co do bronienia myśle, że wszystko zostało wyjaśnione. Klijent powinien rozmawiać z właścicielem zakładu a nie osobą która się napatoczy. Nie wiem kto tam wtedy był i nie będę dociekać. Nie doszło do przeróbki tych dwóch aut (może z mojej winy), nie wiem już sam ale nigdy nikogo nie oszukałem. A te auta chciałem przerobić tylko miałem opóźnienie...
 

wipa79

Nowy
Dołączył
20.05.2009
Postów
2
Punktów
0
Miasto
Lublin
tommy999 napisał:
Widze, że kolega "KZ1" mnie broni :)
Ciekawy jestem jakie auto miał kolega "wipa79" ze tyle czekał i się nie doczekał ?
Jak każdy mam swoją selekcję np Japończyków nie robię ?
I nie rozumiem troszkę wypowiedzi bo w żaden sposób ani jednego ani drugiego Pana nie oszukałem tylko po prostu nie doszło do tego aby mój zakład przerabiał samochód.

Nie rozumiem może chcecie mi zaszkodzić ? I tak mam dużo klijentów więc nie zaszkodziliście mi ani trochę...

Co do Pana LE.MA Serdecznie przepraszam jeśli uraziłem Pana w jakiś sposób

passat 1,9 TDI 97r.
 

Mat7

Uczestnik
Dołączył
20.10.2009
Postów
38
Punktów
0
Miasto
Poznań
Ja jestem ciekaw ile warsztatów by pokazało zdjęcia swoich warsztatów :)

Ciekawe kto się nie wstydzi swojego zakładu? :)

Ja z doświadczenia wiem, że nie zawsze wygląd zakładu świadczy o jakości usług.
 

Paweł2008

Gaduła
Dołączył
25.03.2009
Postów
99
Punktów
0
Miasto
Pomorskie
to nic złego że warsztat nie wygląda najlepiej, ważne aby praca wykonywana w nim była na odpowiednim poziomie.
 

rys00

Zaufany warsztat
Dołączył
20.03.2009
Postów
3443
Punktów
481
Miasto
łódzkie
ładnie to wygląda siedziba nowego ZUSu ale tam nie robią przekładek,tylko zbieraja haracze :eek:kulary:
 

tommy999

Anglikomaniak
Dołączył
24.06.2009
Postów
155
Punktów
4
Miasto
Lublin
Panowie dalsze rozwijanie tego tematu nie ma sensu. Tu nie chodzi o wygląd tylko o to, że nie przyjąłem dwóch czy 3 aut z powodu jakiegoś tam (nie musze sie tłumaczyć, różne sa sytuacje w życiu)... i dlatego trafiłem do oszustów...
 

davpur

Początkujący
Dołączył
5.06.2011
Postów
20
Punktów
0
Miasto
Liverpool
Jednak oszust...

Jednak oszust!...w dodatku klamca, partacz i zlodziej.

Moja mazda 6, oddana wrześniu zeszłego roku do tego "pana", odbyła najgorszy okres w jej historii - a miała zaledwie 120 000 km przeniegu.
Historia zaczyna się niepozornie. Mieszkałem w Anglii. Zdecydowalem sie na przyjazd do kraju i przywiezsc cos ze soba. Dla siebie. Pierwsze auto w zyciu. Trafilem na to forum i zaczalem interesowac sie tematem. Po dlugich ogledzinach padlo na Mazde 6 2.0L 2005. Wyszukiwana przez 2 miesiace wreszczie sie znalazla. Kupilem.
Zwiozlem do polski. Pierwsze telefony po warsztatach i beztroska jazda z kierownica po prawej stronie. Wakacje z dziewczyna i przejazdzki nad rzeke gdzie popijalem sampana i jadlem kawior za oszczednosci z UK. Warsztaty zapchane,terminarze zajete na conajmniej 2 miesiace, albo za daleko. I wkoncu jest:jupi: "mamy akurat tygodniowa luke wiec mozna przyjechac". Zapakowalem plecak i jade. 100km od domu. Podjezdzam mowie co i jak, zapowiadam ze wykonawca moze sobie okreslic ile czasu potrzebuje bo dla mnie najwazniejsze jest by auto bylo dobrze zrobione. "Fahowiec" wylicza i mowi ze za 3 tygodnie bedzie. Spisujemy umowe i zostawiam klucze.
Nie popedzam i nie nachodze. Po 2 tygodniach dzwonie z pytaniem czy auto bedzie na czas. "Bedzie"-odpowiada.
Dzwonie po 3 tygodnia z pytaniem kiedy moge odebrac. Koles mowi ze potrzebuje 2 lub 3 dni na dokonczenie pierdolek. Dzwonie nastepnym razem i slysze "ze jeszcze chwile". Umowa zawierala punkt iz przekladka moze opoznic sie o tydzien wiec nie naciskam. Dzwonie po tym okresie. Nieodbiera. Pisze. Nieodpisuje. I tak ze 3 dni. Dzwonie. Nieodbiera. Dzwonie z innego numeru chwile po tym. Odbiera! Pytam o mazde i co sie dzieje, zeby informowal jesli jest cos nie tak. "Juz konczy, juz konczy" - mowi. 3 dni cisza. Ode mnie nie odbiera, z innego numeru z ktorego dzwonilem tez nie. Dzwonie z jeszcze innego i dopiero wtedy jest odzew. Sytuacja sie ciagnie dosyc dlugo. Zabraklo mi juz rodzinny w pewnym momencie zeby od nich dzwonic.:dol:
Cos okolo 10 pazdiernika slysze: "auto juz gotowe, jeszcze tylko przeglad" i znowu cisza. Wiec jade pomyslalem, zobacze. Zajehalem pod warsztat i co widze. Auto stoi zakurzone, w bagazniku siedzenia przednie i kokpit, wycieta szyba czolowa, sciana grodziowa nie ruszona. Szok! "chyba nie przeszedl przegladu co?" mowie. Partacz kuli ogon i przemyka miedzy gratami do klienta z VOLVO ktory przyjechal bo ma problemy z klima po przekladce u niego.
Wreczam papierek o ponagleniu i z wyznaczonym ostatecznym terminie (kolejne 2 tygodnie) napisany przeze mnie wczesniej, zagnajac sie.
Nie dostosowal sie. Termni minal. Dzwonie. Strasze sadem. Konsultuje sie z rzecznikiem praw konsumenta. Tym razem Pani adwokat wysyla pismo.czekam.
druga polowa listopada. "mechanik artysta" przywozi auto na lawecie w okolicach 24 zeby nie bylo widac niedorobek.

Zrobione 100km - wyskakuje blad katalizatora.

Robie liste ktora wyglada tak:

zniszczona obudowa kluczyka
przeciekajaca uszczelka na wysokosci lusterka-woda w kabinie,mokra podsufitka,uszczelka od vw
szyba od wersji przedliftowej - brak wyswietlacza o zapietych pasach
licznik - korekta przebiegu
ramka licznika - nie mazdowska, polamana
kokpit pod kierownica - inny, ciemniejszy kolor
tunel srodkowy, wybierak, hamulec reczny - pozostal angielski
wyswietlacz komputera - bledne odczyty sredniej predkosci "ustawione" 38km na stale
sterowanie lusterkami prawo-lewo - na odwrot
pasy kierowcy - brak brzeczyka gdy nie zapiete a samochod w ruchu
pasy pasazera - brak brzeczyka gdy siedzenie zajeta a samochod w ruchu
brzeczyk przy wlaczonych swiatlach brzczy tylko przy otwartych dzrwiach pasazera nie kierowcy
zamek na kluczyk od strony kierowcy brak - ostatnio musialem odholowac auto od sciany by wejsc od strony pasazera gdy rozladowal sie akumulator
powyginany zamek maski
fotel - mialem z regulacja gora dol teraz brak
skrzynia biegow - samochod hamuje miedzy 1 a 2
ciezko rusza i chodzi na wstecznym
wycieraczki - uderza w rame - co jakis czas trzeba dokrecac
podswietlenie pokretel klimy -- brak
przewody w komorze silnika puszczone luzem pospinane na plastikowe zaciski - kto to teraz kupi
ogrzewanie - brak na nogi, leci pod kokpit, nagrzewa polke nad panelem srodkowym, zasloniety lewy wylot na konsoli srodkowej, wkrecona za duza i za dluga sruba w silniczek kierowania nawiemem. Dolny silniczek nie chodzi
klima nie dziala
spocznik lewej nogi

z bagaznika zniknely
karanisterek
rekawice
latarka z bateriami
brak plyty z moja muzyka w zmieniarce. Wzamian inna nie moja (jakies wiejskie tekno)
nie spasowana zaslepka poduszki powietrznej
wyrzezbioiona, powiekszona dziura na przycisk w panelu sterowania szybami
lusterko od strony kierwcy bez "zalamania"
drzwi kierowcy nie domykaja sie
CEL - p0421 katalizator badz sonda
prawy glosnik w dzrzwiach - cicho dziala
porysowany kokpit
gnizado na interfejs nie przymocowane - lata luzem
zaslepka podstawy fotela lata luzem-brak mozliwosci zalozenia jej
zerwana plomba z gasnicy


Jade 100km na poprawki
Ogrzewanie nie dziala - mamy grudzien - "czlowiek fuszerka" zamienia jakies przewody, odpowietrza uklad i lutownica "zalepia dziurki" z ktorych zimne powietrze mocno wialo na nogi pasazera. - leci cieplo (jak sie pozniej okazalo dziala tylko na szybe)
"czlowiek fuszerka" pyta czy sie blad pojawil bo mu sie pojawial. ODDAL AUTO WIEDZAC O BLEDZIE! odlacza akumulator by skasowac blad i mowi ze nie ma czasu
wracam 100km

Umawiam sie pewnej niedzieli na wtorek zaby podlaczyc auto do komputera i sprawdzic co to za blad.
Jade 100km
i slysze ze on mi tego nie zrobi dzis. Dlaczego pytam. Bo pozyczlem laptopa wczoraj i oni beda spowrotem o 17. Poczekam mowie i czekam od 9.00 do 17. Przyjezdzam a on ze jeszcze godzinke. Po godzinie ze jeszcze godzine. Az wkoncu przyszedl i mowi ze chca juz zamykac powoli i ze zwroci mi za paliwo ale nie teraz bo nie ma przy sobie.
wracam 100km

Partacz odwleka kolejne wizyty. Mowie ze chce zwrot pewnej kwoty na naprawy. On obiecuje ze wkrotce przeleje pieniadze.

Od tamtej pory nie loguje sie na forum. Albo pod innym nickiem.

teraz kilka zdjec

20111202_145740.jpg 20111202_150045.jpg 20111202_150147.jpg 20111202_150633.jpg 20111202_150125.jpg 20111202_150940.jpg 20120207_163552.jpg 20111202_150258.jpg 20111202_151214.jpg


Dzis jestem z palacym sie wciaz bledem katalizatora, tak gdzies od stycznia borykam sie z bledem P0303 wykryto wypadanie zaplonow (wymienione swiece, wymienione 2 cewki [800zl]-blad wciaz miga a auto przerywa). Miedzy 1 a 2 biegiem auto praktycznie staje w miejscu by moc znowu sie wkrecic na obroty. Przyjemnosci z jazdy zadnej. Robi sie cieplo a klima nie dziala. W zimie nie dzialalo ogrzewanie.

Auto po przekladce zrobilo niwiele kilometrow i wiekszosc czasu spedzilo na ideesach i warsztatach probujacych wyeliminowac przerywanie silnika (p0303). do tego chyba pojawia sie powoli kolejny powazniejszy problem.

Jednak OSZUST!...do tego klamca (przez caly okres), partacz (jak widac po zdjeciach i opisie) i zlodziej (skradziony karnisterek paliwa i plyta, ze showkow zginely rekawice, latarka z bateriami i bog wie ktore czesci z auta zostaly zamienione)

Ps. przy moich wizytach "poprawkowych" widzialem rzezbiarstwo 2 samochodow marki AUDI. Panowie co lepsze czesci wkladaja do AUDI cabrio ktore szykuja dla siebie.

ps2. wiem ze sa inni ktorzy padli ofiara partactwa ze strony TDA-CAR prowadzonego przez Tomasz Żmuda Kalinówka 12A ale nic nie pisza bo licza ze jeszcze im te auta zrobi

Mazdy juz nie robimy... Jakoś tak mam nie miłe doświadczenia z tymi autami
co za cwok! Pocos sie podejmowal wogole


dla google:
TDA-CAR Tomasz Żmuda Kalinówka 12A przekładki anglikow
 

marcin4x4

Anglikomaniak
Dołączył
29.02.2012
Postów
131
Punktów
1
Miasto
lublin
Siemanko , można wiedzieć ile cie skasował za te ... nazwijmy to "przekładkę"? Mój kolega taką mazdę przerabiał u zweckform z grodziska mazowieckiego (podkowa leśna) i jest bardzo zadowolony klamki , tunel środkowy, fotel , spocznik lewej nogi , wszystko jak w europejczyku. Może oni ci pomogą bo ten tomasz to raczej nic już tam nie naprawi , co najwyżej jeszcze cos popsuje.
Pozdrawiam
 

Mimek

Anglikomaniak
Dołączył
25.11.2010
Postów
228
Punktów
23
Miasto
Zalesie, Łańcut
Wypadanie zapłonów będziesz miał prawdopodobnie przez wiązkę, zwarcie na kablach. Miałem i nawet mam teraz taki przypadek w poprawce.
 

ryszard410

Anglikomaniak
Dołączył
23.04.2011
Postów
575
Punktów
24
Miasto
poznan
bardzo mi przykro kolego ze ciebie takie cos spotkalo ale mogles odac do innych kolegow z forum co mazdy robili pelno.
 

JARO

Zaufany warsztat
Dołączył
29.05.2009
Postów
4018
Punktów
283
Miasto
Wadowice
klienci nigdy sie nie naucza

było poczekac te dwa miechy a nie oddawac auto patałachowi
kazdy z nas popelnia bledy( taka robota) ale auto zawsze wyjezdza sprawne
Ps
szkoda mi tego auta ale nie własciciela , bo nigdy sie nie naucza ( byle taniej i szybko)
 

magik

Anglikomaniak
Dołączył
13.04.2009
Postów
612
Punktów
22
Miasto
gdzieś w polsce
z tego co się oriętuje to tomek nie przekłada już anglików i niema już warsztatu na Kalinówce
 

sieniek121233

Uczestnik
Dołączył
8.09.2009
Postów
31
Punktów
0
Miasto
kielce
masakra!!!lewa wycieraczka nawet nie jest od kompletu,co do prawej to nie jestem pewien???a ciekawe co z podsufitką,na 100% nie wymienili,,,porażka...
 

davpur

Początkujący
Dołączył
5.06.2011
Postów
20
Punktów
0
Miasto
Liverpool
Jaro...
...z calym szacunkiem ale nic nie wskazywalo na to ze tak to bedzie wygladac. Pytalem czy przekladal juz mazdy, mowil ze tak. Opowiedzial jak bedzie wygladal i ze bedziedzie jak europejczyk. Pytal czy bede chcial go sprzedac czy moze zostawie. Mowilem ze jesli trafi sie kupiec to sprzedam. Dzis jak widac nie mam na to szans. Nawet nie bede probowal kogos w to auto nabrac. Co wedlug Ciebie jest wyznacznikem tego czy warsztat jest fachowy i rzetelny? niebieski nick? Kontaktowalem sie i z Toba jesli pamietasz. Oferowales najszybszy termin. Niestety nie oferowales auta zastepczego, nie moglem sobie pozwolic na 5 dni w Wadowicach a i nie widzialo mi sie zrobienie 350 km a potem powrot pociagiem i w druga strone tak samo.

Dla przykladu. Wyskakiwac mi zaczal blad z wypadaniem wtryskow. Jade wiec do mechanika pierwszego kontaktu. Wymieniam swiece (stare i tak byly wysluzone) i dla testu zamieniamy cewki. Przez chwile bylo wporzadku. Blad jednak zaczal powracac. Mysle sobie, pojade do konkretnego serwisu. Moze tam przy okazji poradza cos na blad zwiazany z katalizatorem. Jade do "mentora" mazd w polsce. Warsztatu ktory zajmuje sie tylko i wylacznie autami tej marki. AUTOJAKSA w Broniszach kolo Warszawy. Wlasciciel jest wieloletnim uzytkownikiem portalu mazdaspeed.pl gdzie temat z pochwalami na temat tego "nieautoryzowanego ASO" liczy dziesiatki stron. Przedsstawiam sprawe. Mowie ze auto przerywa w MOKRE DNI, cewki byly ZAMIENIONE a blad sie nie zmienil (wciaz 3 cylinder). Mowie ze podejrzewam ze to COS Z KABLAMI bo czasem odpiecie i podpiecie na nowo kostek do silnika pomagalo (na kilka dni). Zostawiam auto. Dzwoni telefon i wlasciciel warsztatu infoemuje ze trzeba wymienic dwie cewki i jaka jest moja decyzja. Pytam o blad kata - ten twierdzi ze IDS nie wykrywa nic wiecej i cewki moga miec z tym zwiazek. Dobra - mowie. Kasuje mnie na 800zl. Robie 100km wyskakuje blad kata, robie 150 wyskakuje blad wypadania zaplonow. Zawinilem znow? W takim razie to i zadne inne auto chyba nie jest dla mnie.

Apropo:
Dzieki Mimek. Wkoncu ktos kto napisal to co chcialem uslyszec (czyli ze to problem z wiazka na ktory nakierowywalem mechanikow)

Magik Mam nadzieje, ze strach wywolany przez pismo od adwokata, zmusilo go do wycofania sie tego "interesu". Nie zaszkodzi innym.

sieniek121233 brawo! zero pochwal i 31 postow a wie jak powinna wygladac Mazda.
 

marcin4x4

Anglikomaniak
Dołączył
29.02.2012
Postów
131
Punktów
1
Miasto
lublin
Chłopaki, davpur napisał ten długi post po to żeby ostrzec innych a nie po to żeby czytać teraz mądrości że trzeba było zaprowadzić auto tu czy tu.
pozdro
 

rys00

Zaufany warsztat
Dołączył
20.03.2009
Postów
3443
Punktów
481
Miasto
łódzkie
sprawdź sobie masy, jedna masz pod zbiorniczkem spryskiwacza była odkręcana zeby wymontować rurke klimy i druga pod podstawa akumulatora i trzecia do kielicha, wykręć śruby przeczyść rdze przesmaruj i wkręć ponownie, na 99 % będzie to bo wiązki jako takiej pod maska sie nie rusza
 
Do góry Bottom