chyba ze szrotu kolego. wiem ze ciezko sprzedac samochod dobry nie uszkodzony chandlerzom samochodow oni szukaja trupow ktore orzywiaja nadaja nowy wyglad i sprzedaja o 200 procent wiecej
Kolego - nie chce się wtrącać ani pisać o rzeczach nie związanych z tematem, ale irytuje mnie pisanie o handlarzach, szrotach itp itd.
Ja handluje autami z Anglii, Niemiec, kupuje w Polsce zarejestrowane itp itd. W Anglii można kupić taki sam model dużo taniej z jakimiś uszkodzeniami. Potem ja te uszkodzenia likwiduje i sprzedaje. I nie mam tu na myśli " kilo gipsu i wio do żyda ". Są ludzie co tak robią, ba, większość tak robi - bo to biznes dla każdego. Co innego naprawdę przejrzeć auto, usunąć usterki i sprzedać dalej. W moim przypadku zaleźy mi na dobrej opinii kupującego. Chce żeby zakup ode mnie wspominał na plus, a nie przeklinał.
Ten sam model auta może mieć dwie różne ceny - dlaczego ? Bo jeden jest doinwestowany, zadbany - w tak zwanym dobrym stanie. Tańszy ale taki sam będzie zazwyczaj mieć wiele rzeczy do poprawienia czy naprawy.
dla waszej zguby moj samochod nie potrzebuje waszej szpachli!
Takie komentarze są też nie na miejscu. Widzę że masz ogarnięty temat naprawy aut i handlu samochodami. Uwierz mi że jak będę chciał to sprzedam ci szrot - ale tak upiększony że nie poznasz.
Tak to wygląda. I nie każdy '' wali szpachlę ''. Zresztą każdy jest znawcą, każdy jest ekspertem. Ale przyjeżdża z miernikiem do Corsy z 97 roku. Pic polega na tym żeby się znać na autach. Umieć ocenić.
Jeżeli się ktoś nie zna, niech poprosi kogoś kto się zna. Trzeba uważać na palantów handlujących autami z pianką montażową w progach. Niestety takich jest pełno. Ale nie znaczy że wszyscy.
A co do opinii że można kupić taniej - MOŻNA.
Można kupić auto po dachowaniu i tak naprawić że w niczym nie będzie odbiegało od bezwypadkowego i zadbanego. Kwestia jak się robi - i jakie się ma o tym pojęcia.
Ale się rozpisałem - więc kończę.
Mimo wszystko uważam że sprzedasz autko - wygląda fajnie - choć ciężko coś więcej powiedzieć z tych zdjęć.
Pozdro