1. Witamy na Forum Anglików!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

przegląd Warszawa

Dyskusja w 'Wolna strefa' rozpoczęta przez użytkownika psychop, 26-11 12.

  1. psychop

    psychop Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-08 12
    Postów:
    5
    Docenione treści:
    0
    Witam,

    mam pytanie co do polecanej stacji mogącej wykonać pierwszy przegląd przełożonego auta w WARSZAWIE - podzwoniłem po paru przypadkowo wybranych stacjach i wymyślają najdziksze kombinacje po "pismno wyrażające zgodę na przełożenie auta od producenta" włącznie. Czy może ktoś polecic namiar na stację która nie wykazuje się źle pojętą nadgorliwością i po prostu uczciwie przejrzy porządnie przełożone auto i wystawi niezbędne zaświadczenie ? Dzieki
     
  2. Majster Złota rączka

    Dołączył:
    20-07 12
    Postów:
    666
    Miasto:
    Internet
  3. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    jedź do dowolnej i nie mów że była przekładka robiona. jak się będą dopytywać to mów, że kupiłeś już z kierownicą po lewej stronie.
    nie powinno być większych problemów
     
  4. G4WLAK

    G4WLAK Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    5-11 11
    Postów:
    564
    Docenione treści:
    21
    mozesz sprobowac tutaj
    http://polgas.pl/
    ja niestety smigalem 120 kmow poza warszawe
    szkoda mi bylo czasu na diagnostow w stolicy
    gdzie nie zadzwonilem czy pojechalem to to samo
    spojrzal na tablice i juz po ptakach bylo
    poza warszawa bez wiekszych problemow zrobilem
     
  5. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    można na próbnych jechać ;)
     
  6. G4WLAK

    G4WLAK Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    5-11 11
    Postów:
    564
    Docenione treści:
    21
    mozna jak sie je ma
    ja nie mialem i nie chcialem za nie placic
    zreszta diagnosta sprawdzi VIN i pozamiatane
    co z tego ze mu powiem ze takie kupilem
    jego to nie interesuje
    powie ze po przekladce i jak wyzej
    zacznie wymyslac jakies dziwne zaswiadczenia
    na szczescie tam gdzie pojechalem gosc byl normalny
    nie interpretowal pzepisow pod siebie
    zaczal sie smiac jak mu powiedzialem co wymyslaja w stolicy
    powiedzial krotko
    ''panie nie ma takich przepisow,kazdy je sobie intepretuje jak chce
    a w stolicy dostali wytyczne odgornie''
    tak samo wydzialy komunikacji
    jedne rejestruja bez slowa
    a w inne wymyslaja
    w Piasecznie nie ma szans na rejestracje nawet po przekladce i z zaswiadczeniem z przegladu
    takie maja rozkazy odgorne od burmistrza czy innego patalacha
     
  7. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    jak masz czas i chęci to wszędzie zarejestrujesz , ale co sobie nerwów napsujesz to szkoda gadać...
     
  8. psychop

    psychop Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-08 12
    Postów:
    5
    Docenione treści:
    0
    Odnioslem wlasnie takie dziwne wrazenie - diagnosci z ktorymi rozmawialem nie powolywali sie na zadne konkretne przepisy, konfabulując swobodnie na temat to rzekomych formalnych wymagan. A przynajmniej takie odnioslem wrazenie. A jeden to nawet sie nie obcinał i powiedział że u niego takiego przeglądu nie można wykonać. Ot pan na zamku.

    Jeśli chodzi o przejazd to jeszcze przez dwa tygodnie mam ważne 30-dniowe ubezpieczenie przywozowe, potem będę musiał ciągać auto na lawecie - dlatego wolałbym załatwić sprawę szybko. Co nie zmienia faktu że jeśli będzie to konieczne to pojadę i do Szczecina jeśli ktoś poda mi sensowny namiar (o co niniejszym równiez proszę czyli sprawdzone stacje mogą być w zupełnie innych województwach).

    Sam samochód mam zrobiony tak że najbardziej zaciekły diagnosta nic nie wypatrzy, jedynie VIN go demaskuje ale po prawdzie mowiąc, z racji zawodu mam wykupiony dostęp on-line do serwerów Mercedesa i chyba spróbuję złozyć wniosek żeby mu usunęli z datenkarty kod dotyczący Wielkiej Brytanii. Nie wiem czy to przejdzie, to tak dla sportu raczej, ale spróbować mogę i nic mnie to nie kosztuje.

    Ogólne moje przemyślenia co do wymagania przez diagnostów rzekomych zaświadczeń iż auto daje się przełożyc (od importera/dealera) to ja widzę sprawę tak:

    - skoro w autoryzowanej fabrycznej dokumentacji za którą płacę krocie jest opisany proces wymiany ściany grodziowej krok po kroku (i tak też zostało to wykonane)
    - w katalogu części EPC można czytelnie zidentyfikować wszystkie różniące się elementy i je wymienić
    - wymiana grodzi i pozostałych elementów nie są żadnymi specjalnymi procedurami, przy zachowaniu odpowiedniej technologii może wykonać je absolutnie dowolny warsztat na Ziemi

    to dlaczego na sumę wszystkich tych prac wymagane mają byc jakieś dodatkowe papiery? A jak auto jest
    rozbite i ma wymienianą gródź (poł biedy, przecież wiemy dobrze że są auta spawane z połówek, ćwiartek i Bog wie czego jeszcze) to nikt nie wymaga żadnych dodatkowych kwitów - co najwyżej ponowny przegląd? To dlaczego tutaj ma byc inaczej.

    Generalnie jeśli urzędnicza machina będzie mi stawiać przeszkody to nie zamierzam tego tak zostawić.

    Dzięki wszystkim którzy pomogli.
     
  9. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    miałem diagnostę który by to bez problemu przepuścił ale teraz to już emeryt, więc niestety może pomóc.
    mojego nissana też on przepchnął na polskie blachy i to bez przekładania.

    ogólnie w świetle prawa nie ma żadnych wymogów odnośnie tego że trzeba mieć jakiekolwiek pisma itd.
    ich nie powinno obchodzić czy auto było wcześniej RHD , czy nie.
    mają przecież sprawdzić jego sprawność techniczną i ustalić jego parametry , a nie zgrywać panów na urzędzie...



    aktualnie mam inny problem , w wydziale komunikacji nie chcą mi auta bez zerowego przepuścić , mimo ważnego TUV. jutro naczelnik wraca z chorobowego , więc muszę się pofatygować i sobie z nim porozmawiać dlaczego jego podwładni są niekompetentni i nieobeznani z aktualnymi przepisami. w papierach jest wszystko co trzeba. tłumaczenie papierów od przysięgłego jest , a pindy w okienku drą ryja o papier z przeglądu o ustaleniu danych pojazdu, które to są w dokumentach auta...
     
  10. psychop

    psychop Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-08 12
    Postów:
    5
    Docenione treści:
    0
    Zdaje sie że jesli chodzi o wazny TUV to akurat tutaj nie powinno byc zadnego miejsca na dowolne interpretacje. Zycze powodzenia z urzedasami. Akurat jesli chodzi o wydz. komunikacji to dzisiaj rozmawialem z pania urzednik i ta przynajmniej werbalnie nie deklarowala zadnych problemow jesli auto ma wykonany przeglad i pozostale papiery w normie, ale to sie sprawdzi oczywiscie dopiero jak tam trafie.
     
  11. mazurek

    mazurek Gość

    Offline
    Dołączył:
    4-11 12
    Postów:
    666
    Docenione treści:
    39
    Miasto:
    Wąsosz
    Adres strony:
    Bo z diagnostami jest tak że dzielą się na fachowców w swoim fachu i na takich co kupili pieczątki i świrują pawianów,niestety tych drugich jest więcej,natomiast w kwestii urzędników,to lekarstwa na ich głupotę jeszcze nikt nie wynalazł.
    Jest jedna ustawa i jedno prawo,niestety interpretacji jest tyle ilu jest urzędników,sprawa jest prosta,zgodnie z prawem diagnosta nie może odmówić przeprowadzenia badania technicznego pojazdu bo każda stacja jest powołana właśnie do tego żeby te przeglądy robić,wynik takiego badania może być negatywny lub pozytywny nie może nie być badania bo nie,wydział komunikacji na podstawie dokumentów ma obowiązek zarejestrować auto czasowo bez względu na to czy auto jest z Papui Nowej Gwinei czy Nepalu,na weryfikację dokumentów ma 30 dni jeśli się nie wyrobi przedłuża ważność pozwolenia czasowego,niedopuszczalne jest odrzucenie dokumentów co niestety często się zdarza niestety niekonsekwencja właścicieli dodaje urzędnikom przekonania że są panami świata...
     
  12. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    psychop w moim wypadku sprawa jest już wygrana, pech chciał, że naczelnik na chorobowym dziś był. no ale jutro dostanę blaszki i miękki dowód.

    mazurek ja znalazłęm lekarstwo na głupotę psów z drogówki , urzędasów i innych kozaków.
    prosta sprawa. w przypadku psiarni udajesz się do właściwego komendanta i komunikujesz że jeden debil z drugim zrobili to i to i że ma rozwiązać sprawę , jeśli nie to pójdzie oficjalne pismo do wojewódzkiej napisane przez prawnika.

    w urzędzie idziesz do naczelnika, proponujesz mu, że powinien zawołać idiotę który stwarza problemy i kazać wyszukać w przepisach na jakiej podstawie owe problemy stwarza. druga opcja jest taka że piszesz oficjalną skargę wyżej.

    jak na razie tylko raz pisałem skargę na funkcjonariuszy z drogówki i komendanta.
    poskutkowało.
    w urzędzie wystarczy że usłyszą o skardze i nagle wszystko się da załatwić
     
  13. mazurek

    mazurek Gość

    Offline
    Dołączył:
    4-11 12
    Postów:
    666
    Docenione treści:
    39
    Miasto:
    Wąsosz
    Adres strony:
    Ja osobiście nie mam problemu ani z policją ni z urzędnikami,z wszystkimi zyję w zgodzie,niestety kilku moich klientów miało problemy z rejestracją auto,kwestionowano przegląd i żądano dokumentów z księżyca,kiedyś nawet nagraliśmy pokrętne wymówki i zagroziliśmy że puścimy na jutubie,pan w Głogowie zrezygnował z kariery na internecie i wybrał spokojną pracę za biurkiem,zarejestrował auto ale powiedział ze to ostatni raz...potem jeszcze inne,wystarczyło hasło jutube.
    Ja nie popieram pieniactwa,jednak czasem innego sposobu nie ma.
     
  14. psychop

    psychop Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-08 12
    Postów:
    5
    Docenione treści:
    0
    Mam na koncie wygraną sprawę sądową z drogówką, sprawdzę się i w kolejnej, oby nie było trzeba ;_
     
  15. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    mazurek sprawa wygląda tak. albo oni ciebie wydymają , albo ty ich. ja wybieram tę drugą opcję i zawsze interpretuje przepisy pod siebie...
     
  16. psychop

    psychop Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-08 12
    Postów:
    5
    Docenione treści:
    0
    Bez przesady z tym dymaniem, to też są ludzie i jeśli daje rade coś załatwić normalnie to warto próbować. Diagnosta, urzędnik mają swoje powody dla których zachowują sie tak a nie inaczej, najczesciej to po prostu z gruntu kretynski system, od gory do dolu, od przepisow przez wdrazajacych po kontrolujacych, kazdy cos tam
    po swojemu zamiast - po prostu - tak jak napisano.

    Bede ten swoj przeglad robic na dniach, dam znac jak to poszlo.
    Jakby ktos potrzebowal step-by-step instrukcji jak przelozyc W203 to moze sie zbiore i napisze...:)
     
  17. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    owszem. dało się załatwić normalnie , to był jedyny diagnosta znający wszystkie przepisy i stosujący się do nich w okolicy.
    a dziś dzień mam w okolicy jednego który czepia się i nie przepuszcza za byle pierdół typu zadrapana szyba , jednego który puszcza wszystko co hamuje , przyspiesza i skręca i jednego który nie potrzebuje nawet auta...

    nie wiem jak ty , ale ja wolę jednak sprawdzić przy okazji przeglądu stan auta i wiedzieć na czym stoję , ale zbytnim estetą nie jestem i nie przeszkadza mi zadrapana szyba po stronie pasażera , czy też lekki odprysk na dolnej krawędzi szkła reflektora (za to ostatnio mi nie chciał gamoń podbić...)
     
  18. holipa

    holipa Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-07 12
    Postów:
    799
    Docenione treści:
    26
    Miasto:
    wioska :D
    noi laguna zarejestrowana , data następnego przglądu wpisana taka jak data upłynięcia TUV w papierach niemieckich.
    da się ? da.
    wystarczyło się przejść do naczelnika.
    przy okazji jak opieprzał babkę która nie chciała mi auta zarejestrować okazało się że to jego kuzynka.

    zarejestrowane , przeprosili i jeszcze dobrej kawy się napiłem :D
     
  19. Majster Złota rączka

    Dołączył:
    20-07 12
    Postów:
    666
    Miasto:
    Internet
  20. Majkel1980

    Majkel1980 Nowy

    Offline
    Dołączył:
    20-10 19
    Postów:
    13
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Witam, odkopuję temat. Kończę przekładkę E46 coupe po lifcie i w ciągu dwóch tygodni muszę zrobić przegląd. Poczytałem trochę forum i wiem, że są z tym cyrki. Może ktoś polecić jakąś skp w Warszawie gdzie na widok angielskich blach diagności nie będą wymyślać niestworzonych historii? Aha i jeszcze pytanie co do licznika zostawiłem angielski z milami, tarcza prędkościomierza ma mile i km, ale przebieg jest w milach czy muszę to zmieniać na km czy prędkościomierz w km wystarcza?
     

Poleć tę stronę