hehe pamiętacie swojego "pierwszego" anglika hehehe ja pamiętam - to była Laguna I po lifcie :) hehe miło wspominam tamten czas :)
Hehe temat mi zabrales, mialem go wlasnie zalozyc :) Moim pierwszym byl Mondziak MK3 w sedanie, tego pierwszego sie nigdy nie zapomina
Artura pierwszym autkiem w 2001r. był ford focus z 1998r. Czas przekładki razem z wstawieniem ćwiartki wynosił 5 dni roboczych po 10 godzin dziennie. Wtedy o przekładkach mało kto słyszał i wszyscy się łapali za głowę co on robi. Tym autem nadal jeździ klient i nie narzeka :)
Moje pierwsze auto to freelander - robiłem go dwa tygodnie:))) a sprzedałem dwa dni po zrobieniu człowiekowi mieszkającemu 1,5km ode mnie. Do tej pory widzę tego landka kilka razy w tygodniu...
Moim pierwszym była Suzuki Vitara 1997 cabrio, pamiętam jaka to zabawa była i jak ludzie przychodzący do warsztatu na nią patrzyli bo większość o przekładkach nie słyszała :) Czas to było prawie 3 tygodnie z powodu problemu z dostępem deski (w rzeczywistości roboty był jakiś tydzień)
mój pierwszy anglik to Chrysler Voyager 3,3 automat w bezowej skorze od angielskiego policjanta,kupiłem go na części aby podnieś wyposażenie swojego ale tamtego sprzedałem a ten został i jest jako pojazd bojowy nieopancerzony :) do wszystkiego,śmiało moge stwierdzić że jak ktoś przełoży Voyagera przełoży większość aut,czas przekładki prawie 2 miesiace z powodu braku części w beżu
a moim autem był peugeot 406. zadne forum o anglikach nie istniało jeszcze wtedy. zastanawialem sie sporo czasu czy wziasc sie za to inf było naprawde mało.. jednak udało sie . a sam zakup pamietam do dzisiaj przekładke tez doskonale. pamietam jak wstawałem wczesnie rano aby go zrobic jak najszybciej . udalo sie w tydzien.. jednak nie potrafilem lub ni echcialo sie rozpiac kostek na slupkach i zostawilem wiazki drzwiowe z przelacznikami szyb bez zmian. ale nie było tragedii. auto po polroku udalo sie sprzedac /zamienic na drugiego anglika mondeo mk3 ten juz poszedł łatwiej bez stresu
moje pierwsze autko to laguna jedynka po`lifcie 1.8 benzynka, pamietam to jak dzis, autko sprzedalo sie po okolo pol roku, i od tamtej pory spodobalo mi sie przekladanie anglikow,
kupę czasu już minęło od pierwszego anglika Najtrudniej było o części , na allegro jeszcze nie pojawiały i trzeba było szukać po Polsce.Mimo wszystko fajne były czasy
a moim pierwszym przełożonym autem była Vectra B z końca 98r robiona u ojca w garażu w czasach gdy przekładka do tego auta stała po 3500zł i ciężko było ja zdobyć(podczas przekładki i tak zabrakło parę drobnych części), dodam, że autem jeżdzę do dziś i nigdy nie miałem z nim żadnego problemu związanego z przekładką auto robiłem nie spiesząc się chyba z 3tyd popołudniami(bez żadnych wskazówek) po 3 godz dziennie