Witam wszystkich

Nie jestem pewien czy nie przegapiłem tego wątku, ale zaryzykuję.

W dniu wczorajszym miałem "dzwona" swoim Audi A4B5 ADP 1.6l z roku 1995. Auto posiadam od 4 lat i pokonałem nim bezawaryjnie ~100 kk. W związku z faktem, iż uszkodzeniu uległ cały przód, błotniki, lewe drzwi i maska, zacząłem się zastanawiać co z tym fantem zrobić? Nie został uszkodzony silnik, układ kierowniczy ani jezdny. Wnętrze jest w stanie dobrym jak na wiek i 240 kk na blacie. Przyszło mi na myśl, aby wykorzystać to co zostało z auta jako dawcę dla anglika. Moje pytanie, jak bardzo skomplikowana i droga jest to impreza? Czy części które mam, nadadzą się do anglika? Czy w grę wchodzi każde B5, czy tylko do liftu to jest do 1997? Jakie są problemy z przekładką, gródź, czy trzeba wycinać??? Bardzo proszę o pomoc i o wyrozumiałość. Ciągle jeszcze mocno odczuwam skutki wypadku. Ale audi z pewnością uratowało mi kawał zdrowia!!!

Pozdrawiam