Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

  • Najnowsze ogłoszenia na giełdzie

    Przewóz osób i towarów Polska Anglia Grzesioo
    Sprzedawca: riX
    Cena: 1.00 zł


    YAMAHA R6
    Sprzedawca: czochal
    Cena: 16500.00 zł


    2002 316 sedan anglik
    Sprzedawca: cezar-81
    Cena: 8200.00 zł


    FORD EXPLORER 4.0L SOHC 204KM 1997 ROK STAN BDB
    Sprzedawca: MarcinG89
    Cena: 6200.00 zł


  • Czy bać się "anglików"?

    Kilka dni temu w jednej z motoryzacyjnych tygodników ukazał się artykuł pt. "Czy bać się "anglika"?". Następnie ten sam artykuł ukazał się na jednym z popularnych portali internetowych pod tym samym tytułem. Podejrzewam, że większości naszych czytelników artykuł ten nie przypadnie do gustu, poniżej zamieszczam jego treść:

    "Powiedzmy sobie szczerze: dostosowanie "anglika" do ruchu prawostronnego to czysta amatorka. Firmy zajmujące się przeróbkami doskonalą swoje umiejętności we własnym zakresie. W zasadzie każdy zakład ma swoje "patenty". Jedni robią to całkiem nieźle. Inni powinni jak najszybciej zająć się czymś innym, bo ich praca zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

    Przeróbka samochodu polega na demontażu deski rozdzielczej, układu kierowniczego, układu hamulcowego (pompa, serwo), demontażu pedałów,zespołu odpowiedzialnego za wentylację kabiny (nagrzewnica, parownik klimatyzacji, moduł sterowania itp.), a także poważnej ingerencji w ścianę grodziową, czyli fragment nadwozia, który oddziela silnik od przedziału pasażerskiego.

    W zależności od modelu samochodu, trzeba wyciąć praktycznie cały element i wspawać jego wersję europejską (wyciętą z auta powypadkowego) lub modyfikować element angielski. Później trzeba wszystko na nowo złożyć.

    Elementy właściwe dla ruchu prawostronnego są oczywiście używane, wymontowane z samochodów złomowanych, powypadkowych. Czasami nawet montuje się elementy od innych modeli - wystarczy, że mniej więcej pasują. Na tym etapie mamy zatem już jakiś obraz skali pracy, którą trzeba wykonać. Efekt końcowy zależy od umiejętności i doświadczenia mechanika, jakości zastosowanych części i budżetu przeznaczonego na przerobkę. Właśnie dlatego jeden samochód jest przerobiony idealnie, a inny nie nadaje się do jazdy.

    Tanim kosztem

    Jednym z najczęściej przerabianych samochodów jest Land Rover Freelander pierwszej generacji. Auto uchodzi za proste w przeróbkach i tanich usługodawców nie brakuje. Wystarczy jednak porozmawiać z użytkownikami lub wejść na specjalistyczne fora internetowe i poczytać wypowiedzi, od których włosy jeżą się na głowie. Na co narzekają pechowcy, którzy skusili się niską ceną usługi?

    - Przez źle przerabianą ścianę grodziową do wnętrza auta dostaje się woda.

    - Podczas skręcania w jedną stronę trzeba wykonać więcej obrotów kierownicą, a w drugą mniej, co oczywiście wiąże się także z tym, że w jedną stronę samochód jest bardziej zwrotny. Powodem jest źle dopasowana przekładnia kierownicza.

    - Nie działają niektóre elementy wyposażenia elektrycznego. Elektrycy mają problemy z usuwaniem usterek, ponieważ przedłużenia przewodów w wiązkach elektrycznych wykonano kablami w jednym kolorze, lub w kolorach przypadkowo wybranych.

    - Podczas przeglądu diagnosta kwestionuje przednie reflektory, których nie można prawidłowo wyregulować.

    To oczywiście tylko jedna strona medalu. Klienci firm, które mają już doświadczenie lub specjalizują się w danych modelach, zazwyczaj są zadowoleni z wykonanej usługi, a jeśli narzekają, to tylko na wysoki koszt przeróbki.

    Zanim kupisz

    Przejrzeliśmy ok. 30 ogłoszeń dotyczących starszych Freelanderów z silnikami Diesla. Okazało się, że zdecydowana większość to właśnie przerobione "angliki". Tylko nieliczni sprzedawcy informowali o tym w ogłoszeniu. Praktycznie wszyscy ujawniali ten fakt dopiero po zadaniu pytania o pochodzenie auta.

    Co ciekawe - czasem przerobione i zarejestrowane "angliki" są niewiele tańsze niż wersje europejskie! Osobom, które rozważają zakup "anglika", radzimy poszukać w internecie opinii na temat danego modelu i serwisów, które przerabiają samochody. Jeśli już podejmiemy decyzję na "tak", wybierajmy warsztaty, które specjalizują się w danej marce.

    Typowe ślady po przeróbkach: wnętrze

    Na życzenie wszystkie elementy wyposażenia wnętrza można idealnie przełożyć z wersji z kierownicą po prawej stronie. Jeśli mamy odpowiedni budżet, różnice będą w zasadzie niewidoczne gołym okiem. Na ogół przeróbka pozostawia jednak ślady, które wynikają z oszczędności lub niestarannego montażu elementów. Zazwyczaj możemy doszukać się braków w tapicerce, źle dopasowanych elementów, różnic w kolorystyce foteli czy "boczków" drzwi.

    Osłonki przeciwsłoneczne. Jeśli po lewej stronie jest osłonka z lusterkiem, a po prawej jej nie ma, auto prawdopodobnie przyjechało z Anglii. Ale są wyjątki. Lusterka mogą być w obu osłonkach.

    Sterowanie foteli W przerobionych "anglikach" często irytuje nienaturalne umieszczenie dźwigni regulacji foteli lub to, że fotel pasażera ma regulację elektryczną, a fotel kierowcy - mechaniczną.

    Przewody hamulcowe. Przeniesienie pompy hamulcowej wymaga wymiany przewodów hamulcowych. Jakość ich montażu pozostawia wiele do życzenia. Czasem może ją zakwestionować diagnosta.

    Licznik w milach. Wiele firm nie zmienia zegarów wyskalowanych w milach. Czasem wymienia się same tarcze (tuningowe zamienniki). Bywa, że mamy właściwą skalę, ale przebieg w milach.

    Sterowanie lusterek. Bardzo często problemem jest regulacja lusterek. Czasem nie działa elektryczne sterowanie, czasem niezależnie od położenia lusterka nie zapewniają dobrej widoczności.

    Typowe ślady po przeróbkach: nadwozie

    Światło przeciwmgłowe. "Angielskim śladem" może być światło przeciwmgłowe zamienione ze światłem cofania. W Polsce powinno ono być po lewej stronie, lub pośrodku. W terenówkach światła są zwykle zdublowane.

    Zamki w klamce pasażera. Klamka z wkładką znajduje się po stronie pasażera a klamka bez wkładki po stronie kierowcy. Czasem jeśli wkładki są z obu stron, tylko ta od strony pasażera uruchamia centralny zamek.

    Ślady po wycieraczkach. W "anglikach" wycieraczki są montowane z odwrotnej strony. Śladem przekładki są czasem niedbale założone maskownice po starych mocowaniach lub charakterystyczne "odwrotne" rysy na szybie.

    Co może nie działać w "angliku"

    Przed zakupem powinno się sprawdzić kilka elementów.

    - Oświetlenie wewnętrzne i zewnętrzne. Ustaw auto pod ścianą i sprawdź, czy światło reflektorów układa się tak jak wymaga tego ruch prawostronny.

    - Układ kierowniczy. Porównaj liczbę obrotów kierownicą w prawą i lewą stronę. Sprawdź, czy kierownica nie przycina się w którymś położeniu. Sprawdź również, czy działa regulacja kierownicy.

    - Układ hamulcowy zasadniczy i pomocniczy. Upewnij się, że pedały są solidnie osadzone i możesz bezpiecznie i energicznie naciskać nogą na hamulec.

    - Ogrzewanie, wentylacja i klimatyzacja. Zdarza się, że pokrętła działają w odwrotną stronę, a nawiew nawet na najwyższym biegu jest ledwo wyczuwalny.

    - Wycieraczki. Sprawdź przednie, wycieraczkę tylną i spryskiwacze. Bywa, że nie działają. Dźwignia do otwierania maski, dźwignia otwierania bagażnika i klapki wlewu paliwa. W niektórych samochodach, tak jak np. we Freelanderze I, dźwignia do otwierania maski zawsze jest po prawej stronie niezależnie od wersji (LHD, RHD). W innych może być nieprzestawiona w ogóle, lub nieudolnie."


    Źródło
    Komentarzy 39 Komentarzy
    1. Avatar Gość
      Witam,
      a mnie w ogóle trudno zrozumieć w czym problem. Mam anglika, a dokładniej irlandczyka ;) bmw e39 i nie widze zadnego powodu zmieniać w nim czegokolwiek. Rozumiem, gdy ktoś jeżdzi autobusem czy ciężarówką to kierownica po prawej stronie przeszkadza, ale w aucie osobowym?? Owszem, zdarza mi się czasem tracić czas za ciężarówką bo nie mogę wyprzedzić, ale są to sytuacje tak rzadkie, że nie widzę żadnego sensu wykladać tysięcy złotych na przeróbkę.
      Raz na dwa lata przyjeżdżam do Irlandii na wycieczkę i podbijam badania. Po co więc całe zamieszanie i nabijanie kasy cwaniaczkom z warsztatów?
      Pozdrawiam wszystkich,
      Marek
    1. Avatar magik
      to gdzie ty jeździsz po polnych drogach że ciężarówek niema ale z drugiej strony jak umiesz jeździć angolem to dasz sobie rade na tych naszych pożal się boże polskich drogach
    1. Avatar Mikun
      No własnie woli jezdzic po "polnych drogach "jak dac jakiemus paprokowi samochod.Ja osobiscie tez tak chyba zrobie. A te pozal sie boze polskie drogi to pełne sa "super" przekładek zrobionych przez roznego rodzaju rodzimych fachowcow. I to dopiero tragedia ze jakis cymbal zniszczyl czyjes auto i jeszcze sie indyczy ze o nim zle mowia. Fakt "Pan jest wielki" tyle ze raczej płacze ze polskie ziomale wala w dupe innych polskich ziomali byle sie nachapac kasy.
    1. Avatar gala48
      Cytat Napisał magik Zobacz post
      rok temu przekładałem forda galaxy z 2001,r tam dopiero były jaja niby angol ale klepany w polsce dach od środka czerwony lewa tylnia ćwiara zielona a prawa niebieska a szyby każda z innego rocznika więc i angol może być sklejony z 3 ale dobrze przełożony angol to i tak lepsze niż od niemca
      Ile kosztowała by przekładka z częściami takiego galaxa ?

      Pozdrawiam
      Michał
    1. Avatar Gość
      WY WSZYSCY JEŚTEŚCIE POPROSTU GŁUPI ! sami dobrze wiecie , że to jest gówno a nie robota , nie dość , że auto jest po zsumowaniu wszstkich kosztów
      niewiele tańsze niż europejskie to jeszcze ciężko jest to odsprzedać bo po vinie zawsze się dojdzie skąd jest auto . PRzeróbki się nie opłacają , one się opłacają jedynie dla warsztatów bo mają robotę , zaś dla klientów wcale . Nie sprzedasz takiego auta za dobre pieniądze, szansza , że będzie zrobione idealnie niewielka,
      a z niemiec przy zakupie wystarczy sie udac do warsztatu i ci powiedzą czy jest zriobiony jeden z dwóch czy bezwypadkowy.
    1. Avatar Marlena
      Tylko, że np. nasza firma przekłada też Niemcom. Z pewnością Ci powiedzą przy sprzedaży, że auto było z Anglii i przekładane w Polsce hehe I czemu skoro się nie opłaca warsztaty mają kolejki i jest tyle warsztatów?
    1. Avatar Gośćrysbob@O2.pl
      potrzebuję kontaktu z profesjonalnym warsztatem mającym duże doświadczenie w przekładkach Accordów VII z 2004r.
    1. Avatar rysbob@O2.pl
      Pilnie poszukuję kontaktu z profesjonalnym i doświadczonym warsztatem specjalizującym się w Polsce w przekładkach Accorda VII Z 2004R. Tel 784 716 377
    1. Avatar A.A
      Chce kupić anglika szharan co sądzicie o jego przekładce czy to jest mozliwe i w miare bezbolesne czy polecacie mi zakup innego Vana łatwego do przerobienia a jesli juz to jakiego -prosze o podpowiedz
    1. Avatar rys00
      sharan z vanow jest najprostszym samochodem do przekładki
    1. Avatar Mikun
      Cytat Napisał rys00 Zobacz post
      sharan z vanow jest najprostszym samochodem do przekładki
      No !! i nie mozesz nie wierzyc bo mowi ci ktos kto ma 2 medale jak ruski general haha. Pewno za wojne ojczyzniana ?? Plytke juz naprawiles ?? ktora ci odpadla jakis czas temu
    1. Avatar rys00
      zerwałem reszte i elewacje obiłem deskami i słomą żeby nie wjeżdali tacy klienci jak ty
    1. Avatar Mikun
      Cytat Napisał rys00 Zobacz post
      zerwałem reszte i elewacje obiłem deskami i słomą żeby nie wjeżdali tacy klienci jak ty

      I nareszcie jestes w domu , sloma wszedzie nawet w butach ??
      Nie pozdrawiaj bo to falszywe pozdrowienie "generale"
    1. Avatar rys00
      Mikun,o co ci chodzi ? masz coś do mnie ? chcesz porozmawiać to może nie na forum,czesto bywam w Bielsku
    1. Avatar divorski
      Już za chwile nie będzie trzeba przekładać i ciąć i spawać żeby było tanio opłaca sie rejestrować oryginalnego anglika ja czekałem dwa lata na rejestracje i wreszczie unia ruszy ten polityczny beton i za chwile będzie można rejestrowac angliki w polsce już wygrałem a i tak jeżdziłem po polsce moim angliczkiem bez przeglądu i tylko miałem OC i miałem w dupie urzędasów rządowych i innych pozdrawiam to forum

      ---------- Dodano 28-10-2010 o 23:31 ---------- Poprzedni post napisano 27-10-2010 o 22:35 ----------

      nigdy nie wsiadłbym do spawaka za chwile będą rejestrować angliki sprawa jest mocno nagłośniona w europie nasza władza nie jest demokratyczna i musi się dostosować do przepisów uni kwestia czasu myśle że już w tym roku zapadnie decyzja o rejestracji warto poczekać niż sądzić się z warsztatami o złą przekładkę spawaki do paki
    1. Avatar magik
      żebyś się nie zdziwił prędzej polska wyjdzie z grupy na euro niż będziesz mógł zarejestrować angola w Polsce a naszym może wkońcu sie uda
    1. Avatar Misiek
      Cytat Napisał magik Zobacz post
      żebyś się nie zdziwił prędzej polska wyjdzie z grupy na euro niż będziesz mógł zarejestrować angola
    1. Avatar Gość seba
      Panowie proponuję poczytać
      http://rejestracjaautwersjaangielska...,ID416356718,n
    1. Avatar divorski
      Już jedną sprawe wygrałem z ministrem w NSA jest na stronie głownej z 21.09.2010 poczytajcie sobie .
      W polsce należy bać się tylko polityków i sądów reszta jest wporzo.Nie wiem jak wyglądają przekładki ale gostek który chce przełożyć honde accordke osłabia mnie takie porzadne autko co ty chcesz nie wyjść z sódów po przekładce dużo zainteresowanych na tym forum ostrzega przed przekładkami a polacy dalej się pchają do g...a.Za chwile będzie można rejestrować RHD popieram kierowców obustronnych ba to jest sygnał że jesteśmy lepsi od innych.
    Komentarzy Skomentuj

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

Content

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82