Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

  • Najnowsze ogłoszenia na giełdzie

    Citroen Picasso 1.8 16V SX, 2001
    Sprzedawca: smooth
    Cena: 6500.00 zł


    Audi A4 2.0 SE
    Sprzedawca: Buczo
    Cena: 11000.00 zł


    Citroen C5
    Sprzedawca: gabrys
    Cena: 6500.00 zł


    LICZNIK ZEGARY AUDI A6 C5 diesel europejski
    Sprzedawca: kriskos997
    Cena: 200.00 zł


  • Czy bać się "anglików"?

    Kilka dni temu w jednej z motoryzacyjnych tygodników ukazał się artykuł pt. "Czy bać się "anglika"?". Następnie ten sam artykuł ukazał się na jednym z popularnych portali internetowych pod tym samym tytułem. Podejrzewam, że większości naszych czytelników artykuł ten nie przypadnie do gustu, poniżej zamieszczam jego treść:

    "Powiedzmy sobie szczerze: dostosowanie "anglika" do ruchu prawostronnego to czysta amatorka. Firmy zajmujące się przeróbkami doskonalą swoje umiejętności we własnym zakresie. W zasadzie każdy zakład ma swoje "patenty". Jedni robią to całkiem nieźle. Inni powinni jak najszybciej zająć się czymś innym, bo ich praca zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

    Przeróbka samochodu polega na demontażu deski rozdzielczej, układu kierowniczego, układu hamulcowego (pompa, serwo), demontażu pedałów,zespołu odpowiedzialnego za wentylację kabiny (nagrzewnica, parownik klimatyzacji, moduł sterowania itp.), a także poważnej ingerencji w ścianę grodziową, czyli fragment nadwozia, który oddziela silnik od przedziału pasażerskiego.

    W zależności od modelu samochodu, trzeba wyciąć praktycznie cały element i wspawać jego wersję europejską (wyciętą z auta powypadkowego) lub modyfikować element angielski. Później trzeba wszystko na nowo złożyć.

    Elementy właściwe dla ruchu prawostronnego są oczywiście używane, wymontowane z samochodów złomowanych, powypadkowych. Czasami nawet montuje się elementy od innych modeli - wystarczy, że mniej więcej pasują. Na tym etapie mamy zatem już jakiś obraz skali pracy, którą trzeba wykonać. Efekt końcowy zależy od umiejętności i doświadczenia mechanika, jakości zastosowanych części i budżetu przeznaczonego na przerobkę. Właśnie dlatego jeden samochód jest przerobiony idealnie, a inny nie nadaje się do jazdy.

    Tanim kosztem

    Jednym z najczęściej przerabianych samochodów jest Land Rover Freelander pierwszej generacji. Auto uchodzi za proste w przeróbkach i tanich usługodawców nie brakuje. Wystarczy jednak porozmawiać z użytkownikami lub wejść na specjalistyczne fora internetowe i poczytać wypowiedzi, od których włosy jeżą się na głowie. Na co narzekają pechowcy, którzy skusili się niską ceną usługi?

    - Przez źle przerabianą ścianę grodziową do wnętrza auta dostaje się woda.

    - Podczas skręcania w jedną stronę trzeba wykonać więcej obrotów kierownicą, a w drugą mniej, co oczywiście wiąże się także z tym, że w jedną stronę samochód jest bardziej zwrotny. Powodem jest źle dopasowana przekładnia kierownicza.

    - Nie działają niektóre elementy wyposażenia elektrycznego. Elektrycy mają problemy z usuwaniem usterek, ponieważ przedłużenia przewodów w wiązkach elektrycznych wykonano kablami w jednym kolorze, lub w kolorach przypadkowo wybranych.

    - Podczas przeglądu diagnosta kwestionuje przednie reflektory, których nie można prawidłowo wyregulować.

    To oczywiście tylko jedna strona medalu. Klienci firm, które mają już doświadczenie lub specjalizują się w danych modelach, zazwyczaj są zadowoleni z wykonanej usługi, a jeśli narzekają, to tylko na wysoki koszt przeróbki.

    Zanim kupisz

    Przejrzeliśmy ok. 30 ogłoszeń dotyczących starszych Freelanderów z silnikami Diesla. Okazało się, że zdecydowana większość to właśnie przerobione "angliki". Tylko nieliczni sprzedawcy informowali o tym w ogłoszeniu. Praktycznie wszyscy ujawniali ten fakt dopiero po zadaniu pytania o pochodzenie auta.

    Co ciekawe - czasem przerobione i zarejestrowane "angliki" są niewiele tańsze niż wersje europejskie! Osobom, które rozważają zakup "anglika", radzimy poszukać w internecie opinii na temat danego modelu i serwisów, które przerabiają samochody. Jeśli już podejmiemy decyzję na "tak", wybierajmy warsztaty, które specjalizują się w danej marce.

    Typowe ślady po przeróbkach: wnętrze

    Na życzenie wszystkie elementy wyposażenia wnętrza można idealnie przełożyć z wersji z kierownicą po prawej stronie. Jeśli mamy odpowiedni budżet, różnice będą w zasadzie niewidoczne gołym okiem. Na ogół przeróbka pozostawia jednak ślady, które wynikają z oszczędności lub niestarannego montażu elementów. Zazwyczaj możemy doszukać się braków w tapicerce, źle dopasowanych elementów, różnic w kolorystyce foteli czy "boczków" drzwi.

    Osłonki przeciwsłoneczne. Jeśli po lewej stronie jest osłonka z lusterkiem, a po prawej jej nie ma, auto prawdopodobnie przyjechało z Anglii. Ale są wyjątki. Lusterka mogą być w obu osłonkach.

    Sterowanie foteli W przerobionych "anglikach" często irytuje nienaturalne umieszczenie dźwigni regulacji foteli lub to, że fotel pasażera ma regulację elektryczną, a fotel kierowcy - mechaniczną.

    Przewody hamulcowe. Przeniesienie pompy hamulcowej wymaga wymiany przewodów hamulcowych. Jakość ich montażu pozostawia wiele do życzenia. Czasem może ją zakwestionować diagnosta.

    Licznik w milach. Wiele firm nie zmienia zegarów wyskalowanych w milach. Czasem wymienia się same tarcze (tuningowe zamienniki). Bywa, że mamy właściwą skalę, ale przebieg w milach.

    Sterowanie lusterek. Bardzo często problemem jest regulacja lusterek. Czasem nie działa elektryczne sterowanie, czasem niezależnie od położenia lusterka nie zapewniają dobrej widoczności.

    Typowe ślady po przeróbkach: nadwozie

    Światło przeciwmgłowe. "Angielskim śladem" może być światło przeciwmgłowe zamienione ze światłem cofania. W Polsce powinno ono być po lewej stronie, lub pośrodku. W terenówkach światła są zwykle zdublowane.

    Zamki w klamce pasażera. Klamka z wkładką znajduje się po stronie pasażera a klamka bez wkładki po stronie kierowcy. Czasem jeśli wkładki są z obu stron, tylko ta od strony pasażera uruchamia centralny zamek.

    Ślady po wycieraczkach. W "anglikach" wycieraczki są montowane z odwrotnej strony. Śladem przekładki są czasem niedbale założone maskownice po starych mocowaniach lub charakterystyczne "odwrotne" rysy na szybie.

    Co może nie działać w "angliku"

    Przed zakupem powinno się sprawdzić kilka elementów.

    - Oświetlenie wewnętrzne i zewnętrzne. Ustaw auto pod ścianą i sprawdź, czy światło reflektorów układa się tak jak wymaga tego ruch prawostronny.

    - Układ kierowniczy. Porównaj liczbę obrotów kierownicą w prawą i lewą stronę. Sprawdź, czy kierownica nie przycina się w którymś położeniu. Sprawdź również, czy działa regulacja kierownicy.

    - Układ hamulcowy zasadniczy i pomocniczy. Upewnij się, że pedały są solidnie osadzone i możesz bezpiecznie i energicznie naciskać nogą na hamulec.

    - Ogrzewanie, wentylacja i klimatyzacja. Zdarza się, że pokrętła działają w odwrotną stronę, a nawiew nawet na najwyższym biegu jest ledwo wyczuwalny.

    - Wycieraczki. Sprawdź przednie, wycieraczkę tylną i spryskiwacze. Bywa, że nie działają. Dźwignia do otwierania maski, dźwignia otwierania bagażnika i klapki wlewu paliwa. W niektórych samochodach, tak jak np. we Freelanderze I, dźwignia do otwierania maski zawsze jest po prawej stronie niezależnie od wersji (LHD, RHD). W innych może być nieprzestawiona w ogóle, lub nieudolnie."


    Źródło
    Komentarzy 34 Komentarzy
    1. Avatar magik
      co do tych fertków to się zgodze bo magiel z opla to masakra jakieś 4 miechy temu w moich okolicach człenio zabił się takim fertkiem bo urwało się mocowanie magla wyleciał na zakręcie i wpadł na drzewo
    1. Avatar Jacekn8
      Jak mają rejestrować w polsce angliki jak ludzie w artykule na 2 strony a4 z biedą raz wspomną o idealnie przełożonym angliku... Ale freelander na maglu opla w sumie potwierdza ten artykuł
    1. Avatar angeelo
      Po tym artykule można wywnioskować, że ktoś kto go napisał musiał mocno czytać na forach lub sam siedzieć w temacie. Temat "Czy bać się "anglików"?" a opis praktycznie 100% na NIIE dla przekładanych anglików a nic na temat dobrze zrobionego auta a wiele rzeczy jak czytałem jest po prostu wyolbrzymiona. Ja osobiście wolę dobrze przrobionego anglika niż takiego "niemca" z 2 spawanego. Ostatnio jeden gość zakupił paska B5 FL i przy wyższej prędkości ciężko miał go utrzymać na drodze po wizycie w warsztacie okazało się że ma auto spawane z 2 centralnie przez środek auta przechodziły spawy widoczne pod tapicerką(nie widoczne dla oka kupującego laika). Każdy niech dokona wyboru, ja wolę angola.
      Andrzej
    1. Avatar Jacekn8
      Kolego angeelo, zgodzę się z tobą w 100% i ja też wole angola, ale ten passat o którym piszesz na bank kupiony został w PL. Dlatego można sciągnąć sobie samemu z niemiec ale wtedy cena poraża...
    1. Avatar magik
      rok temu przekładałem forda galaxy z 2001,r tam dopiero były jaja niby angol ale klepany w polsce dach od środka czerwony lewa tylnia ćwiara zielona a prawa niebieska a szyby każda z innego rocznika więc i angol może być sklejony z 3 ale dobrze przełożony angol to i tak lepsze niż od niemca
    1. Avatar Jacekn8
      Magik chyba ktoś musiał mieć dobry interes z tym galaxy hehe. Widocznie sie opłacało
    1. Avatar grafit.
      Szkoda że nie napisali o np. takim samochodzie jak Peugeot 307.. gdzie nie trzeba nic ciąć, bo ściana grodziowa ma otwory po obu stronach, gdzie nie trzeba ściągać nagrzewnicy, gdzie nie trzeba dotykać elektryki, gdzie nie trzeba dotykać serwa hamulców i samego układu.. a wystarczy powymieniać podzespoły na ich europejskie odpowiedniki... Nic tylko pogratulować autorowi, za umacnianie ludzi w przekonaniu, że wszystkie angliki są źle przełożone i tworzeniu tym samym błędnych stereotypów.. ps. takich aut jak ten pug jest zapewne wiecej..
    1. Avatar rys00
      No cóż konkurencja
    1. Avatar apollo
      Uważam że artykuł jest stosunkowo obiektywny. Trudno się spodziewać po czasopiśmie zawierającym reklamy nowych aut żeby wychwalały auta używane z zagranicy. Niezależnie czy powypadkowe z Niemiec czy z UK przerabiane. Oczywiście w interesie przerabiaczy (między innymi moim) jest dobra opinia o przekładkach. Nie wszystkie jednak angole są przerobione tak jak należy i autor artykułu radzi nie znającemu się na autach kupującemu na co zwrócić uwagę.
      Poza tym podany jest między innymi adres naszego forum więc czytelnik może poznać również naszą opinie.
    1. Avatar wielorybgda
      witam
      popieram was wszystkich ja mam oczewiscie angolka i jestem z niego dumny jezdzi sie super a artykul jest stosunkowo dobrze napisany co prawda mogli by napisac o takich autach jak peugeot renault czy sprinter i by bylo wszystko ok
    1. Avatar magik
      widocznie ktoś z otoczenia Kaczyńskiego jakaś pisowska świnina to nasmarowała i przez takich ludzie się boją angoli rzygać się chce jak takie głupoty wypisują i to nie jest komuna
    1. Avatar Mikun
      "Anglikow" napewno NIE ale napewno pseudo warsztatow ktorych tu pełno na tym forum i ktore szukaja frajerow i albo same siebie albo nawzajem sie opisuja jako super profesjonalne miejsca do przekładki. Szok i zenada. Cwanaiki z warsztatami w szopach to czego napewno powinnismy sie bac.
    1. Avatar rys00
      masz jakieś niemiłe doświadczenie z którymś z warsztatów zalogowanych na tym forum ?
    1. Avatar Mikun
      Niestety mam. Ktory ? coz ..... niech to bedzie moja starata czasu i kasy na paliwo.A w listach z innym forowiczem jestem przekonany ze w tamtym rejonie to juz 2gi warsztat ktory pisze i mowi cos innego co jest stanem faktycznym. Przykre ze ludzie maja za nic innych. Pozdrawiam.

      ---------- Dodano 17-06-2010 o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano 13-06-2010 o 19:37 ----------

      A Rys00 ty chyba wiesz o ktorym mowiłem bo to Twoje okolice wiec "chyba" sie znacie. Własciwie to juz tylko licze dni kiedy mnie szanowna " pani moderator" skasuje z tego forum. Mimo ze jestem dalej Ok i nie wymieniam nazwy tego miejsca.
    1. Avatar rys00
      z gory nastawiłeś sie negatywnie,zwolnij troche,wyluzuj,myślisz że tak słodko jest z drugiej czyli naszej strony ? jak chwilke pomyślisz a najlepiej zobaczysz to od kuchni to moze zmienisz zdanie,kupić tanio i ładna przekładke zrobić szybko,solidnie i tanio a i tak klient mruczy pod nosem, czasem to mam chęć to wszystko piżnąć
    1. Avatar Jarek1
      szkoda ze nie wspomnieli o każdej bmw, gdzie wszystkie otwory są juz powiercone i sciana grodziowa jest przystosowana do wersji europejskiej, gdzie wystarczy wstawić uklad kierowniczy i pobawic sie z wiazka elektryczna, reszta to juz wkladanie gotowych elementow tak samo jakby rozbieralo sie europejczyka i skladalo na nowo. mam e46 od dobrego roku i jedyne co mi w niego wlozylem do olej i klocki, diagnosta na przegladzie powiedzial ze mam chyba szczescie, ze nie byl bity, bo auto dalo sie na zbierznosci ustawic co do promila, a jak powiedzialem mu pozniej ze to byl kiedys anglik to nie chcial wierzyc. a nikt nie zobaczy na szroty jezdzace grubo ponad 15 lat, czesto skladane z 2 samochodow, przeglady zalatwiane jak to w polsce po znajomosci, gdzie ledwo dzialaja hamulce, wypadaja biegi i kierownica telepie w kazda strone.
    1. Avatar angliki sa ok!
      ja tez mam PEUGEOTA 607 z anglika! i nie widze lepszego auta!!! nie mialem zadnej powaznej usterki! jezdzi sie suuper!!! a ci co takie glupoty wypisuja... musza miec w tym interes....gruby interes
    1. Avatar Mikun
      Z samym autem napewno nie !! i nikt tego nie neguje. Miejsca przekładek to problem.I nie mow ze nie !!!!!!!
    1. Avatar Jacekn8
      Ja ogólnie rozumię istotę tego artykułu. Fakt faktem nie mam nic do anglika jeżeli sam go kupię w wersji RHD i przerobię w dobrym warsztacie lub jeżeli jest prosty to z głową pod domem. Wtedy przełożony anglik ma dla mnie sens. Ale jeżeli mam kupić przełożonego anglika w komisie to znacząco mówię przekładanym anglikom NIE. Chyba żebym go wziął pod lupę i sprawdził...

      I założe się że wszyscy co chwalą przekładane angliki mają takie samo zdanie jak ja, bo nie trudno nadziać się na freelandera vel opla...
    1. Avatar matik43
      Zgadzam sie z toba SŁUSZNE ZDANIE
    Komentarzy Skomentuj

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

    Przepisz 6 znaków, które widzisz na obrazku.

Content

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76